Chodzi o powtórny pogrzeb płk. Jarosława Florczaka. Jego szczątki były ekshumowane na zlecenie prokuratury.

"Gazeta Wyborcza" opisuje pochówek Florczaka, powołując się na byłego szefa Biura Ochrony Rządu, generała Mariana Janickiego. – Gdzie jest sztandar, gdzie kapelan, gdzie asysta honorowa. Tego wszystkiego nie było – cytuje słowa generała "Wyborcza".

Płk. Florczak w dniu katastrofy smoleńskiej był szefem operacji ochronnej. – Pośmiertnie zaliczono go do ofiar gorszego sortu – miał według "GW" powiedzieć gen. Janicki na spotkaniu z byłymi funkcjonariuszami policji i służb, których objęła ustawa dezubekizacyjna.

W poniedziałek na stronie BOR opublikowano oficjalne oświadczenie w tej sprawie. - Nieobecność oficjalnej delegacji Biura Ochrony Rządu na wzmiankowanej uroczystości wynikała z woli rodziny do zachowania kameralnego i prywatnego charakteru uroczystości. O fakcie tym sam autor „newsa” został poinformowany przez członka najbliższej rodziny, a aktualnie funkcjonariusza BOR, na samej uroczystości - czytamy w nim.

Redaktor wzmiankowanego artykułu nie dał formacji szansy na wskazanie przyczyn nieobecności Biura Ochrony Rządu w opisywanym wydarzeniu, przesyłając do BOR zapytanie w dniu 22 października 2017 r. godz. 11:33 (niedziela) i bez stanowiska formacji publikując artykuł na stronie internetowej wyborcza.pl, o godz. 19:37 tego samego dania - napisano w oświadczeniu.