W sumie do maja 2019 r. PLL LOT otrzyma sześć takich maszyn, które będą wykorzystywane do obsługi najpopularniejszych tras krótkiego i średniego zasięgu polskiego przewoźnika, w tym do Londynu, Madrytu i Tel Awiwu.

"Końcowy montaż wszystkich elementów samolotu typu B737 MAX trwa niespełna dwa tygodnie. Do końca listopada w Renton maszyna będzie przechodziła niezbędne testy wszystkich instalacji (w tym paliwowych i klimatyzacji). Następnie zostaną wykonane próby silników i sprawdzenie hermetyczności kadłuba. Na koniec po wyposażeniu wnętrza odbędzie się lot fabryczny i przebazowanie samolotu na Boeing Field. To tutaj zostanie wykonane malowanie i przygotowanie maszyny do przekazania przewoźnikowi. Odbędą się tu również niezbędne certyfikacje" - napisano w komunikacie przewoźnika.

Pierwszy egzemplarz Boeinga 737 MAX 8 od początku grudnia będzie obsługiwał trasę Warszawa-Londyn. Drugi wyląduje w Warszawie też w tym roku, a od początku stycznia 2018 r. będzie wykonywał rejsy m.in. do Londynu i Madrytu. Kolejne trzy zostaną dostarczone z fabryki Boeinga w Renton do Warszawy w 2018 r. Dostawa szóstego została zaplanowana na maj 2019 r.

Jak zapewnia producent, MAX jest znacznie cichszy, bardziej wydajny i przyjazny dla środowiska niż jakikolwiek inny dostępny na rynku samolot tej klasy. Nowy typ wingletów i silniki najnowszej generacji pozwalają na zużycie paliwa niższe o 15 proc. w stosunku do modelu B737 NG, redukcję hałasu nawet o 40 proc. w porównaniu do innych maszyn tej klasy i znaczącą niższą emisję CO2.

W 2012 roku LOT jako pierwsza linia lotnicza w Europie wprowadził do eksploatacji najnowocześniejsze samoloty szerokokadłubowe - Boeing 787 Dreamliner, które dziś stanowią podstawę floty i są motorem rozwoju kolejnych połączeń dalekiego zasięgu. Teraz jako pierwszy przewoźnik tradycyjny w regionie wykorzysta do obsługi popularnych tras krótkiego i średniego zasięgu Boeingi 737 MAX 8.

- Żaden inny samolot tej klasy nie jest w stanie zapewnić naszym pasażerom takiego komfortu, a z drugiej strony dać nam takiej efektywności kosztowej i operacyjnej. Dzięki technologii, która pozwala na niższą emisję hałasu i mniejsze zużycie paliwa, staniemy się jeszcze bardziej ekologiczni i wydajni, przez co będziemy też mogli zaoferować pasażerom jeszcze bardziej atrakcyjne ceny biletów. Boeing 737 MAX 8 jest tym samym na rejsach krótkiego i średniego zasięgu co nasz flagowy Dreamliner na rejsach dalekiego zasięgu – powiedział, cytowany w komunikacie, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT Adrian Kubicki.

Boeingi 737 MAX 8 w barwach LOT-u będą wyposażone w 186 foteli w trzech klasach: biznes, ekonomicznej premium i ekonomicznej. Wszystkie fotele są wyposażone w gniazda elektryczne. W kabinie znajdą się nowe, ergonomiczne schowki i oświetlenie LED. W kuchni znajdą się m.in. piekarniki konwekcyjne, chłodziarki i ekspres do kawy.

W sumie do końca 2019 dzięki współpracy z leasingodawcą Air Lease Corporation (ALC) LOT pozyska aż sześć maszyn tego typu, które obsługiwać będą najpopularniejsze trasy przewoźnika. Oprócz Londynu i Madrytu MAX-y polecą też do m.in. Tel Awiwu, Frankfurtu, Wiednia i Barcelony, Kijowa, Amsterdamu i Astany.

Ujednolicona flota samolotów pochodzących od jednego producenta pozwoli na dodatkową redukcję kosztów między innymi obsługi technicznej oraz pozyskiwania załóg. Szkolenie pilotów między poszczególnymi typami B737 trwa zaledwie kilka dni, dzięki czemu nowa maszyna może prawie od razu po dostawie wchodzić na regularne trasy.

Zamówienie nowych samolotów wąskokadłubowych jest jednym z elementów strategii rentownego wzrostu, którą LOT wdraża od początku 2016 r. Od początku tego roku LOT ogłosił uruchomienie 19 tras, m.in. z Warszawy do Los Angeles, Newark i Astany oraz z Krakowa do Chicago. W ubiegłym roku zaczął latać na 23 trasach, m.in. do Tokio i Seulu.