Wręczając wyróżnienie niemieckiemu politykowi, wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek podkreślał jego wkład w demokrację i polsko-niemieckie porozumienie, czego przejawem było m.in. powstanie Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej. Samorządowiec podziękował politykowi za jego działania w pozyskanie środków na podtrzymanie i rozwój kultury i oświaty mniejszościowej w województwie opolskim.

- Od 2014 roku pan Hartmut Koschyk pełnił funkcję pełnomocnika rządu Niemiec ds. mniejszości narodowych i przesiedleńców. To dało mu możliwość skutecznego zaangażowania się z poziomu rządu federalnego w działania na rzecz Śląska Opolskiego i zamieszkujących ten obszar osób pochodzenia niemieckiego  - przypomniał wicemarszałek Kolek.

Dziękując za wyróżnienie, Hartmut Koschyk podkreślił, że jego rodzice pochodzą z województwa opolskiego, a domy które opuścili na krótko przed zakończeniem wojny, nadal stoją. W opolskim do dziś żyją krewni polityka, który przez lata pełnił kierownicze funkcje w niemieckim Związku Wypędzonych (BdV) współpracując m.in. z Herbertem Czają i Herbertem Hupką.

- Jako oficer wojska, do upadku komunizmu w Polsce nie mogłem odwiedzić miejsc pochodzenia moich rodziców, ale zawsze dla mnie ważnym wydarzeniem były odwiedziny członków naszej rodziny, którzy zostali na Śląsku. Pierwszy raz byłem tu jesienią 1989 roku. Byłem bardzo wzruszony odwiedzając moją rodzinę, która nadal tu mieszka - wspominał Koschyk. - Pamiętam, jak po mojej wizycie u biskupa Nossola, na drugi dzień pojawili się pewni panowie pytając, o czym to rozmawiałem. Dzisiaj w województwie opolskim żyje się europejską normalnością, której wtedy, w 1989 roku wcale nie byłem pewny - mówił.

Zdaniem polityka spełnia się wizja Otto von Habsgurga, który z racji współistnienia wielu narodów, wyznań i kultur uważał, że Śląsk może być miejscem spotkań Wschodu z Zachodem. Polityk nie krył wzruszenia, opowiadając o ostatniej wizycie swojego ojca na Śląsku. - Mój ojciec wracał pojednany z ostatniej wizyty w Polsce. Widział, że Niemcy mają tu swoje prawa i uznane miejsce. Myślę, że doczekamy się czasów, gdy Związek Wypędzonych stanie się Związkiem Pojednania. Patrząc na to, co się wydarzyło przez ostatnie dekady, będę powtarzał, że droga z Berlina do Warszawy prowadzi zawsze przez Opole - podkreślił.

Polityk ujawnił też, że podczas ostatniej reformy administracyjnej strona niemiecka przekonywała polskich decydentów o potrzebie zachowania województwa opolskiego na mapie administracyjnej kraju.

Hartmut Koschyk urodził się w 1959 roku. Jest majorem rezerwy lotnictwa wojskowego. W latach 1983–1987 był asystentem naukowym deputowanego do Bundestagu Helmuta Sauera z CDU, równocześnie studiował historię i nauki polityczne. W latach 1987–1991 był Sekretarzem Generalnym Związku Wypędzonych.

W latach 1990–2002 przewodniczył grupie roboczej "Wypędzeni i Uchodźcy" we frakcji CDU/CSU, piastował stanowisko rzecznika komisji śledczych Bundestagu ds. rozliczenia z historią i skutkami dyktatury SED w Niemczech oraz ds. przezwyciężenia skutków dyktatury SED w procesie jednoczenia Niemiec. W latach 2005-2009 był zastępcą przewodniczącego frakcji CDU/CSU w Bundestagu oraz przewodniczącym grupy krajowej CSU. Od stycznia 2014 roku Hartmut Koschyk pełnił funkcję Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Repatriantów i Mniejszości Narodowych. Nie startował w tegorocznych wyborach do Bundestagu.