O odzyskaniu obrazu Śliwińskiego poinformował w środę w Warszawie wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. W sobotę dzieło zostało zaprezentowane dziennikarzom w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, gdzie będzie pokazywane do końca roku w Galerii Sztuki Śląskiej. To trzeci obraz Śliwińskiego w zbiorach wrocławskiego muzeum.

Jak powiedziała dziennikarzom kurator Ewa Houszka, obraz udało się zidentyfikować i szybko odzyskać dzięki katalogowi wystawy, która odbyła się wiosną 1939 r. w Muzeum Sztuk Pięknych w ówczesnym Wrocławiu. - W tym katalogu znajduje się reprodukcja tego dzieła - powiedziała kurator.

Po wystawie, w 1939 r., obraz zakupiło Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. "W 1942 r. rozpoczęła się ewakuacja dzieł sztuki z Wrocławia i obraz znalazł się w składnicy wojennej w Kamieńcu Ząbkowickim, po czym z tej składnicy zniknął i pojawił się na aukcji w Pensylwanii w tym roku" - powiedziała Houszka.

Obraz "Ulica wraz z ruiną zamku" jest przykładem XIX-wiecznego malarstwa śląskiego i ukazuje wiejską uliczkę oraz górujące nad okolicą ruiny zamku. Kurator wyjaśniła, że przedstawia on ruiny zamku Eppstein w Hesji, między Frankfurtem a Wiesbaden.

Robert Śliwiński urodził się w 1840 r. W 1870 r., po studiach w Akademiach Sztuk Pięknych we Wrocławiu i Frankfurcie, przeniósł się na stałe do Wrocławia, gdzie m.in. prowadził własną szkołę malarstwa dla kobiet. Malował przede wszystkim pejzaże Karkonoszy, Kotliny Jeleniogórskiej, wybrzeży Bałtyku, okolic Frankfurtu i Wrocławia. Zajmował się także malarstwem rodzajowym, portretem i litografią. Zmarł w 1902 r.

Dzieło Śliwińskiego zostało odnalezione w lutym 2017 r., kiedy to MKiDN zostało poinformowane, że wystawił je na internetowej aukcji antykwariat z Pensylwanii. Po potwierdzeniu tożsamości obiektu, o sprawie zostało poinformowane FBI, które w krótkim czasie zabezpieczyło obraz.

Nadal zaginiony pozostaje drugi obraz Roberta Śliwińskiego "Wiejski strumyk", zakupiony do kolekcji Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu razem z "Ulicą wraz z ruiną zamku".

Na mocy przepisów prawa międzynarodowego, po tym jak Wrocław po zakończeniu II wojny światowej znalazł się w granicach Polski, strona polska stała się sukcesorem spuścizny materialnej miasta, a co za tym idzie, również utraconych zbiorów artystycznych.