Ordynariusz diecezji włocławskiej bp Wiesław Mering wygłosił homilię podczas uroczystej mszy świętej. W obchodach 26. rocznicy powstania toruńskiej rozgłośni w hali widowiskowo-sportowej uczestniczą w sobotę m.in. minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, minister środowiska Jan Szyszko, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, szefowa kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa i minister z kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski, kilkudziesięciu parlamentarzystów, przedstawiciele władz regionu i miasta oraz 15 biskupów. Uroczystej mszy świętej przewodniczy ordynariusz diecezji włocławskiej Wiesław Mering. Do Torunia przyjechały tysiące słuchaczy z różnych stron kraju i zagranicy.

Jak podkreślił biskup włocławski, chciałby powtórzyć słowa pisarza Henryka Sienkiewicza, "które przypomniano w związku z niedawnymi wydarzeniami".

Tylko nikczemne i złośliwe indywidua lub absolutni głupcy mogą porównywać nacjonalizm polski z charakterystycznym nacjonalizmem niemieckim lub rosyjskim. Nacjonalizm polski nie tuczył się nigdy cudzą krwią i łzami. Nie smagał dzieci w szkołach. Nie stawiał pomników katom. Zrodził się z bólu największej tragedii dziejowej. Przelewał krew na rodzimych i wszystkich innych polach bitew, gdzie tylko chodziło o wolność – powiedział bp Mering, odwołując się do słów pisarza.

Dodał, że są to słowa Henryka Sienkiewicza, wielkiego polskiego pisarza-patrioty, którego "chciano zupełnie chyba" usunąć z procesu kształcenia młodych pokoleń Polaków.

Dziękujemy niepokalanej patronce Radia Maryja, Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej (…) Dziękujemy pokornie wszechmogącemu Bogu za to, że to radio przypomina nam ciągle nauczanie św. Jana Pawła II (…) dziękujemy za codzienne katechezy, które otwierają intelekty i serca słuchaczy na podstawowe wartości, nieodzowne przecież w życiu społecznym. (…) Dziękujemy za budzenie miłości do ojczyzny. Za trudną sztukę uczenia służby tej ojczyźnie. Za przestawianie prawdziwej jej historii – powiedział bp Mering.

W homilii Mering podziękował Radiu Maryja "za stworzenie tego, jak to określam, prawdziwego ewenementu za stworzenie Rodziny Radia Maryja. Nie ma, czegoś podobnego w świecie, nie ma tak dużej liczby osób utożsamiających się, miłujących, wspierających często swoim wdowim groszem (Radia Maryja - PAP)".

Bp Mering mówił także, że Radiu Maryja dziękuje za "ułatwianie spotkania człowieka z Bogiem".

Jeżeli chcemy być dziećmi Boga, odpowiedzialnymi patriotami, prawdziwymi Europejczykami musimy nauczyć się mądrze kształtować naszą miłość. To właśnie w tym zadaniu służy pomocą Radio Maryja - dodał biskup.

Gospodarz uroczystości, założyciel i dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk podkreślił, że "Polska to jest wyspa, wyspa wiary, w tym świecie, który jest tak mocno liberalno-libertyński. Nie będę zdradzał tych nazwisk pasterzy, którzy mi mówią, że Polska to jest wyspa, wyspa wiary. Wyspa w tym świecie, który jest tak mocno liberalno-libertyński. Tak mocno widzimy to" - powiedział o. Rydzyk.

Chodzi o to (...) żebyśmy zadbali o tą wyspę. Wszystko by dali, wszystko by dali, są takie siły, żeby to zniszczyć w Polsce. Nie bądźmy naiwni. Dlatego dbajmy o katechezę, nieśmy ewangelie wszystkim, wszędzie. Mogą to robić chorzy, słabi, modlitwą - podkreślił redemptorysta.

26 lat Radia Maryja - to nie tylko radio. Co mi z tych aparatów jak ludzi nie będzie - dodał o. Rydzyk. - Będzie normalnie, jeżeli będzie tyle procent mediów polskich w Polsce, ile procent jest Polaków; będzie normalnie, jeżeli będzie tyle procent mediów katolickich, ile procent katolików – powiedział w sobotę Rydzyk.

Słowa te, które przytoczył, miały paść podczas jednego ze spotkań dyrektora rozgłośni z papieżem Janem Pawłem II.

Ojciec św. słuchał i (...) mówię, jak Pan Jezus daje, to trzeba brać. (…) był taki ktoś w Polsce, który powiedział, Bogu dziękujcie, ducha nie gaście – powiedział Rydzyk do zgromadzonych na uroczystości.

Nie gaście ducha (...) nie minimalizm, no i co z tego, że jedno radio. To jest nic. To świat ten liberalno-libertyński chce wszystko: i ma nasze myśli, nasze głowy – dodał i zachęcił "a więc dalej".

Jak przypomniał, na początku nie było łatwo, bo miał jedynie 80 fenigów i figurę Matki Bożej, którą otrzymał od rodziny niemieckiej. - Przyjechałem z tą figurą, a ta rodzina, to była taka, że ojciec zginął, jako ofiara nazizmu, a jego brat był esesmanem, czyli wujek esesmanem. Tak może być między nami też. Odzyskiwać wszystkie..., żeby nikt nie szedł w takim kierunku złym – apelował.

Dodał też, że kluczowe było wsparcie ze strony duchownych. - Wiecie kto wtedy wspierał po cichu? Pytał się, rozmawiał, żeby to było takie katolickie i po cichu. (...) Ksiądz biskup Andrzej Suski. I za to dziękujemy księdzu biskupowi. (...) i byli tacy biskupi, z którymi rozmawiałem po kilka godzin (…) i był taki arcybiskup, z którym rozumowałem, on już był chory, do piątej rano (...) arcybiskup (Kazimierz) Majdański – powiedział.

Jak zaznaczył, dzisiaj jest święto apostolskiej rodziny Radia Maryja, "udało się te druty zrobić", "udało się nawet wejść na satelitę, na multipleks udało się, ale co – tylko jeden kanalik".

Prezes PiS w liście skierowanym do uczestników obchodów napisał też, że ma graniczącą z pewnością nadzieję, że kolejne ćwierć wieku będzie równie, a nawet bardziej twórcze, jak te pierwsze 25 lat. Wyraził przekonanie, że będzie ono "obfitowało we wspaniałe, twórcze inicjatywy", "przybędzie narzędzi pracy ewangelizacyjnej i formacyjnej oraz instrumentów służących krzewieniu prawdy w przestrzeni medialnej i w życiu publicznym".

Zwracając się w stronę obecnych na uroczystości ministrów o. Rydzyk powiedział: "Dziękuję za bigos panie ministrze, dziękuję za dzisiejszy bigos za darmo". I wyjaśnił, że mowa o tysiącach darmowych porcji bigosu z dziczyzną. Był on rozdawany już przed oficjalnym rozpoczęciem uroczystości przed halą przy ul. Bema, gdzie znajdowały się również inne stanowiska gastronomiczne i usługowe.

Jak dowiedziała się PAP od organizatorów - został przekazany nie przez ministra, ale przez leśników i wydano ok. 4000 porcji.