Był elementem warszawskiego folkloru. Rodzina i bliscy pożegnali Czarnego Romana

| Aktualizacja:

Wysoki, szczupły mężczyzna o wyjątkowo przenikliwym spojrzeniu i niepokojącym wyrazie twarzy. Miłośnik codziennych, kilkunastogodzinnych spacerów w centrum Warszawy. Stały bywalec śródmiejskich kawiarni - pisał o nim serwis naszemiasto.pl. W czwartek na warszawskim Wilanowie odbył się jego pogrzeb.

wróć do artykułu
  • ~DM
    (2017-12-17 16:42)
    re:Barbas ...................Szanowano ich za chorobe nerwowa? Jakis chory czlowiek udzielal małolatom "ważnych życiowych porad" , a Ty sie tym zachwycasz?
  • ~kr
    (2017-12-07 23:26)
    Słyszałem, że to był zamożny człowiek (jeśli dobrze pamiętam to chyba miał kilka kantorów), ale żona mu uciekła z jego najlepszym przyjacielem do USA. Od tego mu się pokręciło.
  • ~rgrg
    (2017-12-07 08:55)
    lump , pijak , nierób. naprawde legenda. klasy kaczyńskiego
  • ~Barbars
    (2017-12-07 01:40)
    Roman. Nigdy go nie spotkałam, ale moje dzieci go znały i opowiadały sporo kiedyś. Robił wrażenie na małolatach, zwłaszcza, że udzielał ważnych życiowych porad. W dawnych czasach takich ludzi uważano za dotkniętych palcem Boga i bardzo szanowano. I słusznie.
  • ~m-53
    (2017-12-07 00:11)
    Cezary Ciszewski pisze "relikfie". No cóż, elyta.
  • ~Don Biszkopt
    (2017-12-06 23:03)
    I z czego robicie sensację? Zmarł człowiek, ewidentnie mial chorobę pychiczną. Po co pokazujecie jego chorobę? Bo mowił niestworzone rzeczy? Nie używajcie go, i tak się wycierpiał.
  • ~[\/].[|-|]
    (2017-12-06 20:28)
    Nikogo to w Polsce nie interesuje, zrobcie sobie lokalny dodatek warszawski i tam wstaiwajcie take informacje... nigdy o tym czlowieku nie lyszalem i przy calym szacunku do niego musze napisac ze naprawde mnie to nie obchodzi. Niemal kazde miasto ma takiego Czarnego Romka.

Może zainteresować Cię też: