Jak powiedziała w czwartek PAP mama Oli Iwona Niksa, dziewczyna w marcu tego roku trafiła na oddział Intensywnej Opieki Medycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

- Miała wysoką gorączkę, silne bóle głowy, bełkotliwą mowę, traciła przytomność. Lekarze zdiagnozowali w obrębie centralnego układu nerwowego zakażenie zjadliwą bakterią- wyjaśniła mama. Ola od 15 r.ż. cierpi na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Przewlekła choroba znacznie obniżyła jej odporność.

Po trzech miesiącach pobytu na oddziale intensywnej opieki, 23-latka trafiła na inny oddział, a stamtąd we wrześniu do olsztyńskiej Kliniki Budzik dla Dorosłych.

Dzięki intensywnej rehabilitacji specjalistom udało się wybudzić Olę do tego stopnia, że od dwóch dni zaczyna chodzić przy chodziku i wypowiada krótkie zdania.

- Ola najbardziej cieszy się, jak może chodzić i ćwiczyć. Im intensywniejsze ćwiczenia, tym bardziej Ola jest szczęśliwsza. Jest zła, gdy nie ćwiczy- powiedziała PAP fizjoterapeutka Sylwia Śmiszek.

Młoda kobieta pochodzi z Łomży, przed chorobą studiowała na 3. roku architektury Politechniki w Białymstoku.

Koordynator Kliniki Budzik dla Dorosłych w Olsztynie dr Łukasz Grabarczyk powiedział PAP, że łącznie ze śpiączki olsztyńscy specjaliści wybudzili już 14 pacjentów. Są to chorzy, którzy odzyskali pełną świadomość dzięki intensywnej rehabilitacji oraz ci, którym wszczepiono stymulatory. Klinika skupia się na kompleksowej opiece nad pacjentami, realizowane są różne formy rehabilitacji: cyberoko, stymulacje magnetyczne, kąpiele membranowe, perełkowe, rehabilitacja logopedyczna.

Placówka zajmująca się terapią osób dorosłych w śpiączce działa w Olsztynie od grudnia ub. roku. Ma finansowanie z NFZ.

Olsztyńscy lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego od dawna zajmują się badaniami osób w śpiączkach. Prowadzą m.in. badania weryfikujące, czy chory jest w stanie wegetatywnym, czy minimalnej świadomości i wszczepiają stymulatory osobom w śpiączkach. Dotąd przeprowadzono kilkanaście tego rodzaju operacji.