Zawiadomienie dotyczące bezprawnego wyburzenia kościoła, w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie zabytków, złożył Miejski Konserwator Zabytków w Poznaniu.

Z poczynionych dotychczas ustaleń wynika, że decyzję o wyburzeniu wybudowanego w latach trzydziestych ubiegłego wieku kościoła - wobec którego wdrożono procedury wpisania do rejestru zabytków - podjął proboszcz lokalnej parafii – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Magdalena Mazur-Prus.

Jak dodała, przesłuchano świadków i uzyskano dokumentację z Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Poznania, oraz z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Poznaniu.

Obecnie trwają czynności mające na celu ustalenie, czy budynek był objęty ochroną przewidzianą przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz, czy dla przeprowadzenia prac rozbiórkowych konieczne było uzyskanie stosownego pozwolenia – podkreśliła.

Kościół pod wezwaniem Św. Trójcy położony przy ul. Franciszka Jaśkowiaka na poznańskim Morasku został zrównany z ziemią pod koniec sierpnia ub. roku. Spora część okolicznych mieszkańców i miejskich radnych była zbulwersowana tym zdarzeniem, choć wskazywali też, że ostatnie msze św. odprawiono w tym miejscu ok. 10 lat temu.

Na łamach lokalnych mediów, poznańska kuria tłumaczyła wówczas, że proboszcz parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela - odpowiedzialny za świątynię - "po zapoznaniu się z opiniami biegłych i w porozumieniu z Parafialną Radą Ekonomiczną, podjął decyzję o rozbiórce ze względu na zagrożenie katastrofą budowlaną".

W oświadczeniu podkreślono także, że "budynek od samego początku był samowolą budowlaną, nie spełniał warunków użytkowania, a jego renowacja okazała się niemożliwa do zrealizowania". Od kilkudziesięciu lat zagrażał on życiu przebywających w nim osób, jego konstrukcja zawierała poważne błędy inżynierskie, nie był objęty ochroną konserwatora, a o jego wyburzeniu, zgodnie z prawem, został poinformowany Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego - dodano.

Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Poznania zaznaczał jednak, że parafia nie uzyskała zgody na wyburzenie kościoła.