Chodzi o Grzegorza Z., który w maju 2017 roku w Wielkopolsce potrącił na przejściu dla pieszych 69-latka. Mimo natychmiastowej pomocy, także z udziałem lotniczego pogotowia ratunkowego, mężczyzny nie udało się uratować.

Jak wynika z informacji portalu wspolczesna.pl, powołany przez prokuraturę biegły nie był w stanie ocenić, z jaką prędkością jechał działasz PiS. "Uznano także, że 69-latek wtargnął na jezdnię, mimo że według ustaleń lokalnych mediów w momencie uderzenia był na środku przejścia".

W efekcie prokuratura uznała, że winę ponosi pieszy i skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania. Sąd przychylił się do tej decyzji.