To reakcja na pozytywnie zaopiniowany projekt "Zatrzymaj Aborcję" przez sejmową komisję. Pod koniec tygodnia trafi on do Sejmu i będzie poddany pod głosowanie.

Jak opisuje metrowarszawa.pl podczas zorganizowanego przez Studencki Komitet Antyfaszystowski w porozumieniu z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet protestu studenci krążyli między terenem kampusu głównego UW a Krakowskim Przedmieściem. Gdy ok. godz. 14 znaleźli się przed budynkiem kurii zaczęli pukać do drzwi Domu Arcybiskupów Warszawskich, skandowali również hasła "Jest kobietą rewolucja" oraz "Wolność, równość, aborcja na żądanie". Policjanci próbowali interweniować i odsuwać ich od drzwi. Wtedy studenci zaczęli skandować "Ręce przy sobie". Dwie osoby jak podaje TVN24 policja próbowała wylegitymować.

"Chcemy pokazać, że nie wyrażamy zgody na wprowadzanie do porządku prawnego ustaw sprzecznych z nauką i podstawowymi prawami człowieka. Wzywamy do ogólnej mobilizacji studentki i studentów, akademiczki i akademików, pracownice i pracowników, siostry i braci, tych wszystkich, którzy chcą walczyć o wolność i autonomię ciała" – informowali na stronie wydarzenia organizatorzy.

Protest zakończyli o 14:30 słowami "Do zobaczenia w piątek".