To już kolejne zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Wcześniej złożyli je posłowie PiS Dominik Tarczyński i Anna Sobecka.

Muzyk zespołu metalowego Behemoth przy okazji Dnia Kobiet, na stronach internetowych jednej z sieci społecznościowych umieścił film, w którym, podczas śpiewu posługiwał się rekwizytem, na którym w sposób niemieszczący się w jakichkolwiek normach obyczajowych, umieścił wizerunek Jezusa Chrystusa - stwierdzili w przesłanym PAP w niedzielę komunikacie przedstawiciele Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Radomskiej.

Zachowanie Pana Darskiego podczas filmu ewidentnie obraża uczucia religijne nas, katolików – napisano we wniosku do Prokuratury Rejonowej w Radomiu.

Na filmiku umieszczonym na profilu muzyka na jednym z portali społecznościowych Nergal śpiewa piosenkę z okazji Dnia Kobiet trzymając gumowego penisa z przymocowaną do niego figurką Chrystusa. Po skierowaniu doniesień do prokuratury przez posłów PiS Darski zamieścił na swoim koncie na Facebooku przeprosiny dla tych, którzy poczuli się urażeni filmikiem.

Zgodnie z Kodeksem karnym "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

W marcu 2015 r. Sąd Najwyższy oddalił kasacje prokuratora i oskarżyciela posiłkowego od wyroku uniewinniającego Darskiego od zarzutu obrazy uczuć religijnych. Muzyk podczas jednego ze swoich koncertów podarł Biblię. SN uznał, że w związku z tym nie można mówić o popełnieniu przestępstwa. Uzasadniał, że działania Darskiego, jego wypowiedzi, padły w grupie osób, które były na koncercie i które były "zwolennikami tego typu przekonań". SN podkreślił równocześnie, że nie jest tak, iż prokuratura ma badać, jak dana osoba zachowuje się w gronie znajomych, w swoim środowisku, i czy nie obraża np. uczuć religijnych innych osób.

Jednocześnie SN dodał wtedy, że oddalenie kasacji nie oznacza, iż działania, jakich dopuścił się muzyk, są "w optyce Sądu Najwyższego dopuszczalne". "Nie są dopuszczalne. Działanie Darskiego jako takie nie było akceptowalne, ale nie wyczerpywało znamiona przestępstwa" - podkreślał sędzia Jacek Sobczak.