W związku z 12-procentowym spadkiem sondażowym PiS Jan Grabiec wbił szpilę wiceministrowi sprawiedliwości Patrykowi Jakiemu, nazywając sondaże "hatakumbą". Jak zauważa gazeta.pl, to nawiązanie do lapsusu Jakiego, kiedy ten pisał o "niemieckiej hatakumbie", a nie "hekatombie".

- Widzimy zapaść w notowaniach PiS i w tym sondażu ona jest duża, trend z ostatnich sondaży pokazuje spadki. To jest taka "hatakumba", jak mawiają politycy PiS - stwierdził rzecznik PO w Sejmie.

Sam Patryk Jaki na antenie Polsat News sugerował, że z badanie zmanipulowano.

- Wiele wskazuje na to, że ten sondaż mógł być "podprowadzany" - oznajmił Jaki, po czym wskazał, że w badaniu respondenci byli rzekomo pytani najpierw o ocenę sprawy nagród dla rządu, a potem o swoje preferencje polityczne.

Tymczasem dziennikarz "Polityki" Wojciech Szacki napisał na Twitterze, że osobiście pytał o metodologię badania i słowa Jakiego to insynuacje - Wszystkie dodatkowe pytania są zadawane po pytaniu preferencje - stwierdził dziennikarz.