W poprzednim przetargu Poczta Polska, aby wygrać z InPost ścięła swoje stawki do ok. 80 mln zł rocznie - pisze "Gazeta Wyborcza".

Z informacji "Wyborczej" wynika, że Poczta chciała renegocjować ten kontrakt. Złożyła nawet w tej sprawie na początku 2017 r. odpowiednie pismo w resorcie sprawiedliwości. Wtedy się jednak nie udało.

W najnowszym przetargu narodowy operator może zażądać nawet 339,4 mln zł za obsługę. A minimum, które go satysfakcjonuje, to ok. 200 mln zł rocznie, czyli o 150 proc. więcej niż obecnie.