Broń skradziona z magazynu należała do jednej z firm, która zajmuje się handlem bronią. O kradzieży powiadomiono policję.

Do nocy trwała dokładna inwentaryzacja magazynu. Policjanci musieli dokładnie policzyć to, co w magazynie zostało - sztuka po sztuce - a potem dokładnie to opisać - czytamy na stronie RMF FM.

Zdaniem właścicielki terenu, na której znajduje się magazyn, firma handlująca bronią, ma posiadać "wszelkie niezbędne certyfikaty".

Policjanci, którzy pracują pod Złotowem, zatrzymali wczoraj jednego z pracowników tej firmy, która została okradziona, firmy, która handluje bronią. To zatrzymanie miało związek przede wszystkim z tym, że zatrzymany mężczyzna posiadał w swoim domu przedmioty, których posiadanie jest zabronione" – powiedział PAP w piątek rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak.