"Powiedziałem w wywiadzie kilka dni temu, że powinniście Państwo założyć fundację lub stowarzyszenie, czyli niezależną organizację pozarządową. Szkoda czasu na rozwijanie tematu, ale myślę, że to może gwarantować Wasz głos w SPRAWIE!! W tym samym wywiadzie powiedziałem – chętnie wpłacę pieniądze na ten cel!!!" – napisał Jerzy Owsiak na Facebooku w poście skierowanym bezpośrednio do Iwony Hartwich.

Lider WOŚP poinformował, że właśnie otrzymał od wydawnictwa ZNAK 42 tys. złotych ze sprzedaży swojej książki i "w całości przekazuje te pieniądze na Państwa konto, by wspomóc Was w walce". "Tylko proszę to formalnie nazwać i dać temu prawną osobowość!" – podkreślił.

Matka niepełnosprawnego Kuby, która stała się twarzą sejmowego protestu, podziękowała za propozycję, ale oznajmiła, że stowarzyszenie, w którym działała, zostało zlikwidowane.

"Jurku, bardzo dziękuję za chęć pomocy. Nasze stowarzyszenie zostało zlikwidowane. Notorycznie po proteście w 2014 były pisane do Prezydenta Miasta Torunia kalumnie na nasz temat. Nigdy nic nie wykryto, nie dostawałam żadnych pieniędzy, a nasza składka wynosiła 1 zł" - napisała w komentarzu pod postem Owsiaka.

Jednocześnie zasugerowała, komu twórca WOŚP może przekazać pieniądze. "Jurku, jest rodzina pod Bydgoszczą. Mama mieszka z trójką niepełnosprawnych chłopców. Mieszka na działce ogrodniczej. Bez mediów. Tam potrzebna jest natychmiastowa pomoc" - zaapelowała.

W odpowiedzi Owsiak wyraził zrozumienie dla jej stanowiska, ale poprosił o ponowne przemyślenie jego oferty. "Wielu Polaków patrzy na Was z podziwem – ale kiedy przyjdzie codzienność, to Wasze dobre zorganizowanie będzie podstawą obrony Waszych praw!!" – napisał.