Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. CPK odniósł się w ten sposób do słów kandydata PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który przekonywał na konferencji w piątek, że likwidacja Lotniska Chopina na stołecznym Okęciu "doprowadzi do olbrzymich problemów dla Warszawy, zmarnowania szans rozwoju dla stolicy, biznesu i turystyki".

- PiS planuje zamknięcie lotniska Okęcie, powodując olbrzymie problemy dla dwóch milionów warszawiaków i setek tysięcy ludzi, którzy mieszkają w aglomeracji. To jest pomysł bardzo kontrowersyjny i oparty na kompletnych mrzonkach budowania nowego lotniska w szczerym polu, oparty na wyliczeniach, które nie mają żadnego sensu - ocenił Trzaskowski.

Wild wskazał, że Lotnisko Chopina jest u progu swojej przepustowości i już dziś stwarza problemy dla mieszkających w jego okolicy warszawiaków. Zaznaczył, że obecnie ok. 285 tys. mieszkańców stolicy jest narażonych m.in. na hałas oraz inne niedogodności związane z lotniskiem. Zwrócił uwagę, że przy zwiększeniu operacji lotniczych z portu na Okęciu, problemy dla mieszkańców z tym związane jeszcze by się zwiększyły.

Wiceminister dodał ponadto, że stołeczne lotnisko jest już dziś praktycznie zabudowane m.in. siecią dróg, co ogranicza jego rozwój.

- Pomysł pozostawienia niemal w centrum Warszawy lotniska jest nie tylko pomysłem aspołecznym, ale jednocześnie jest pomysłem antyrozwojowym, ponieważ blokuje rozwój miasta - zaznaczył Wild.

W czwartek w nocy Sejm uchwalił specustawę, która pozwoli rozpocząć budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Nowe lotnisko ma powstać między Łodzią a Warszawą i ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Na jego lokalizację wskazywana jest miejscowość Stanisławów w gminie Baranów. Po pierwszym etapie budowy port ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln. Ma on powstać na ok. 3000 ha gruntów. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejne 8 lat, czyli do końca 2027 r.