Jak zapewnia rzecznik, ogień jest już opanowany, ale dogaszanie pożaru może potrwać jeszcze kilka godzin. Strażacy rozpoczęli przeszukiwanie pogorzeliska. Według Pawlaka akcja nie jest łatwa ze względu m.in. na leżące na podłodze zawalony dach, towary i półki.

Według wstępnych ustaleń w pożarze nikt nie ucierpiał.

Ogień w markecie przy ul. Jagiellońskiej zauważono we wtorek około godz. 13. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, budynek był już objęty ogniem, a do środka zawalił się dach. Z informacji uzyskanych przez strażaków od kierownika sklepu wynikało, że wszyscy pracownicy - było ich sześciu - opuścili budynek przed przyjazdem straży.

Opuszczający sklep pracownicy nie widzieli wewnątrz klientów.

Ogień gasiło kilkanaście zastępów straży pożarnej. Z budynku zostały praktycznie tylko ściany. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.