Ojciec Tadeusz Rydzyk wziął udział w konferencji pt: "Niepodległość cyfrowa. Elektroniczna komunikacja między państwem a obywatelem", która odbyła się w Toruniu. Duchowny opowiadał o swoich początkach w radiu.

- Pamiętam, jak zaczynaliśmy z Radiem Maryja. Chodziłem do biskupów, nie było nic. Naprawdę, jak przyjechałem do Torunia, miałem 80 fenigów. Miałem wrócić do Niemiec, piękny samochód, Audi 80, czerwony. To mi trochę nie pasowało. Ale jak taki dali... Na benzynę nawet nie miałem, ale Pan Bóg jakoś tak łaskawy był – mówił.

Dodał, że przez 2-3 lata redakcja żywiła się tylko kanapkami i chlebem.

- Ludzie nam jedzenie przynosili. Największym bogactwem są ludzie, naród – podkreślał.

Jak wyliczył serwis OKO.press, do ojca Rydzyka oraz instytucji z nim powiązanych obecnie płynie szeroki strumień pieniędzy. Od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości do Torunia powędrowało 80 921 000 złotych, z czego połowę przeznaczono na geotermię.

Ojciec Rydzyk powiedział, że nowe przepisy RODO są dla niego nie do końca jasne i nie muszą być w pełni dobre dla obywateli. - To jest następny przełom. Ja jeszcze nie wszystko rozumiem, czytam o tym RODO i mówię: "Boże, czy coś się tam nie kryje podstępnego" – stwierdził.