Decyzję o rozpoczęciu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej podjęła Rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych na swoim środowym posiedzeniu. Protest rozpocznie się 16 lipca i obejmie wszystkie służby reprezentowane przez Federację Związków Zawodowych Służb Mundurowych, a więc oprócz Policji również Służbę Więzienną, Straż Graniczną, Państwową Straż Pożarną i Służbę Celno-Skarbową.

- Decyzja ta jest podyktowana brakiem podpisania porozumienia z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, porozumienia, które gwarantuje realizację żądań skierowanych przez Federację do pana ministra 12 marca 2018 roku - powiedział w rozmowie z PAP przewodniczący FZZSM Marcin Kolasa.

Zaznaczył, że Rada Federacji zarekomendowała funkcjonariuszom przede wszystkim oflagowanie jednostek, a także "stosowanie pouczeń w związku z ujawnieniem wykroczeń, za które można nakładać mandaty karne".

- W następnej kolejności, jeżeli te rozmowy nie przyniosą spodziewanych efektów, przygotowujemy ogólnopolską manifestację - zapowiedział Kolasa. Dodał, że możliwe są także inne działania, ale decyzję o nich będzie podejmował komitet protestacyjny.

- Liczymy na to, że dojdzie do porozumienia z ministerstwem i nie będzie potrzeby uruchamiania tego, co zostało przygotowane - zaznaczył Kolasa. Przypomniał, że 4 lipca Federacja wysłała do MSWiA projekt porozumienia, ale "jak dotąd nie otrzymała odpowiedzi".

- To jest bardzo kompromisowy projekt, który jest owocem wielu spotkań, jakie do tej pory w ministerstwie prowadziliśmy, i to jest projekt, który będzie gwarantował nam realizację tych wszystkich postulatów i żądań, z jakimi się zwróciliśmy  - powiedział Kolasa.

Początkowo związkowcy domagali się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji. 12 marca br. wysłali swoje postulaty do szefów ministerstw: Spraw Wewnętrznych i Administracji, Finansów i Sprawiedliwości. Jeszcze w marcu Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych informowała, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione, odbędą się protesty.

Później Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów poinformował o gotowości do ustępstw, m.in. w sprawie powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego. Zapowiedziano również zgodę na pozostawienie 25-letniego okresu służby, ale podkreślono żądanie likwidacji zapisu określającego wiek, od którego funkcjonariusze mogą przechodzić na emeryturę. Obecnie jest to 55 rok życia.

MSWiA zapewniło we wtorek w komunikacie, że resortowi "zależy, aby funkcjonariusze otrzymywali za swoją służbę godne wynagrodzenie", ale "w tej kwestii mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami".

Natomiast we wpisie na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński zapewnił, że drzwi do jego gabinetu "są zawsze szeroko otwarte dla strony społecznej". - Rozmawiamy szczerze i na argumenty, wiele z tych argumentów przedstawianych przez przedstawicieli związków zawodowych uważam za zasadne. Liczę, że znajdziemy drogę do racjonalnego porozumienia - napisał minister.