Rafał Trzaskowski miał dziewięć lat, aby ten spot usunąć i aby za niego przeprosić - powiedział Jaki w TVP Info. Według Jakiego dwudziestosekundowy spot można interpretować jako naigrawanie się z powstańców. Nabijanie się z powstańców warszawskich to jest coś, za co trzeba przeprosić - powiedział wiceminister.

Na uwagę prowadzącego, że wiązanie spotu z powstaniem może być "nad wyraz daleką paralelą, która nie ma związku z rzeczywistością", Jaki powiedział: To nie ma znaczenia. To znaczy ma to znaczenie o tyle, że było wystarczająco dużo czasu, żeby się z tego wycofać i za to przeprosić.

Jeżeli ja zostanę prezydentem miasta stołecznego Warszawy, nigdy nie będę się nabijał z tej martyrologii, nigdy nie będę się nabijał z historii Warszawy, zawsze będę z szacunkiem odnosił się do tego wspaniałego dziedzictwa - zapewnił.

W filmiku, który powstał w 2009 r., gdy Trzaskowski kandydował do Parlamentu Europejskiego, Michał Żebrowski, w białej koszuli, stoi pod ceglanym murem z papierosem w ustach. Młodzieniec w czarnej koszuli zasłania mu oczy opaską, zabiera papierosa, Żebrowski wykrzykuje "Za Rafała!". Kamera przejeżdża na kwitnący kasztanowiec, w tle rozlega się strzał. Następnie w spocie pojawia się plansza z pytaniem: "A ty co zrobisz dla Rafała?" oraz adresem dlarafala.pl. W innych spotach pod tym hasłem z żartobliwą przeróbką swojej piosenki wystąpił Grzegorz Turnau.

Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy, pytany wcześniej we wtorek o sugestie, że filmik to drwina z powstania, powiedział: "To jest klasyczna manipulacja TV PiS, kolejna manipulacja".

Wpis dotyczący spotu pojawił się też wcześniej m.in. na Twitterze PO. "Żenujące jest rozpowszechnianie przez osoby związane z Patrykiem Jakim i pracowników TVPiS #FakeNews dotyczącego rzekomego naśmiewania się z Powstania Warszawskiego przez @trzaskowski_ i Michała Żebrowskiego w 2009 roku. Kłamstwo to główna metoda polityczna PiS" - napisano.

Sam Żebrowski na Facebooku przypomniał, że spot pochodzi sprzed lat, gdy aktor wziął udział w kampanii Trzaskowskiego. "Znam Rafała od 40 lat i wiem, że jest uczciwym i mądrym człowiekiem. Nie ma dziś wielu takich w polityce. Biorąc udział w tym spocie nie przypuszczałem, że 10 lat później ktoś ośmieli się próbować nadać mu inny sens" - napisał. Podkreślił, że spot nawiązywał do jego roli w dramacie "Kordian" Juliusza Słowackiego. "Posługiwanie się kampanią sprzed 10 lat i łączenie jej z obchodami powstania warszawskiego jest wredne, przebiegłe i kłamliwe" - oświadczył Żebrowski.

Opinię, że spot "hańbi pamięć wszystkich osób, które oddały życie w walce o wolną Polskę" wyraził żołnierz AK, a potem uczestnik antykomunistycznego podziemia Mieczysław Chojnacki. Obecna na konferencji Trzaskowskiego uczestniczka powstania warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska zaprzeczyła, by filmik miał związek z powstaniem. "Czemu pan do tego wraca, skoro nie ma pan racji?" - zwróciła się do dziennikarza TVP Info.