Jaki spotkał się z mieszkańcami dzielnicy Włochy w ramach rozpoczętej w poniedziałek akcji "100imy pod blokiem", dzięki której chce poznać problemy mieszkańców stołecznych osiedli.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy rozpoczął wizytę w dzielnicy od spotkania na osiedlu przy ul. Chrobrego. W krótkim wystąpieniu dla mediów zaznaczył, że proponuje model Warszawy pragmatycznej skoncentrowanej na poprawie jakości życia mieszkańców.

Każdy warszawiak może teraz zdecydować, czy chce Warszawy ideologicznej, którą proponuje Rafał Trzaskowski, czy Warszawy pragmatycznej, o której my mówimy. Warszawa pragmatyczna to ta, która jest skoncentrowana na poprawie jakości życia mieszkańców; na budowie nowej infrastruktury. A Warszawa ideologiczna to ciągłe gadanie o PiS-ie. Dlatego albo wybieramy prezydenta, który ciągle będzie gadał, że PiS jest zły, albo wybieramy takiego który skoncentruje się na budowie np. nowej infrastruktury, nowych mostów i nie będzie gardził też autostradami - powiedział Jaki.

Wskazał też, że chce zarządzać Warszawą w sposób pragmatyczny. Nie chcę Warszawy ideologicznej, nie chcemy też Polski ideologicznej. Chcemy, żeby Warszawa i nasze państwo rozwijało się w sposób zrównoważony, aby zarządzać nią w sposób pragmatyczny, a nie ideologiczny - podkreślił.

W kolejne miejsce spotkania z mieszkańcami Jaki udał się autobusem. Polityk częstując przechodniów jabłkami, rozmawiał z nimi o problemach dzielnicy Włochy.

W rozmowie z niepełnosprawnym mieszkańcem dzielnicy zapewnił, że są fundusze na likwidację barier, z którymi spotykają się osoby z niepełnosprawnościami. Będzie teraz trochę pieniędzy z programu "Dostępność plus". Chciałbym, żeby samorząd z tego skorzystał właśnie, żeby likwidować bariery dla niepełnosprawnych - powiedział Jaki.

Pytany, czy jako prezydent Warszawy będzie brał udział w paradach równości, zapewnił, że nie będzie w nich uczestniczył. Nie będę chodził w paradach równości, mam co do tego silne przekonanie. Natomiast jeżeli zostaną spełnione wszystkie warunki dotyczące organizowania takiej parady, to nie będę jej blokował. Uważam, że w Warszawie wszyscy powinni mieć prawo do manifestacji, od lewa do prawa - oświadczył Jaki.

Dodał przy tym, że nie będzie zgadzał się na obecność na manifestacjach banerów nawiązujących do faszyzmu.

Pytany, czy weźmie udział w debacie dotyczącej zagospodarowania przestrzennego stolicy zaproponowanej przez kandydata na prezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza, Jaki powiedział, że "stawi się na debacie dotyczącej wszystkich problemów Warszawy".

Nie chciałbym dopuścić do sytuacji, kiedy jeden z kandydatów uważa się za na tyle godnego, żeby wyzwać dwóch innych, a co z resztą? Debata jest bardzo potrzebna, ale taka, która będzie dotyczyła wszystkich problemów Warszawy, a nie tylko zagospodarowania przestrzennego - powiedział.

Zapowiedział też, że na temat debaty będzie rozmawiał po rozpoczęciu kampanii wyborczej.