Generał Jarosław Szymczyk wysłał do komend wojewódzkich pismo, w którym wzywa do wstrzymania wypłacenia "Wydatków osobowych niezaliczanych do uposażeń", czyli m.in zwrot kosztów nauki policjantów, zasiłki pogrzebowe czy ryczałty za "czyszczenie wyposażenia specjalnego" - informuje RMF FM. Z pisma wynika, że dodatki wstrzymano, ze względu na "konieczność niezwłocznego zabezpieczenia pilnych płatności". Pieniądze zaś zostaną wypłacone, gdy tylko policja dostanie dodatkowe fundusze z budżetu.

Policyjni związkowcy mówią rozgłośni, że choć rozumieją decyzję Komendanta Głównego, to poproszą go o wycofanie się z niej. Lepsze naszym zdaniem byłoby niezapłacenie za prąd czy paliwo do radiowozów niż wstrzymanie wypłaty świadczeń policjantom, którzy i tak nie mają najwyższych pensji - tłumaczy Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

Szef związkowców tłumaczy też, że problem nie powstał z winy komendanta głównego - jego zdaniem, odpowiada za to niedoszacowanie budżetu. Dlatego też policjanci poproszą o pomoc premiera, by znalazł pieniądze na rozwiązanie finansowych kłopotów policji. Policja jest formacją ponad 100-tysięczną, która ma zapewniać bezpieczeństwo Polakom. Nie może być sytuacji, że na coś brakuje. Bezpieczeństwo nie jest tanie. Na bezpieczeństwie nie można oszczędzać - mówił Jankowski. RMF dodaje też, że podobny list skierował do Mateusza Morawieckiego wiceszef resortu, Jarosław Zieliński.