Polak musi płacić podwójnie
Za Oceanem większość nastolatków kupuje już muzykę w internecie, płacąc za nią grosze. W Polsce młodzież wciąż ma dwie możliwości. Albo naciągnąć rodziców na duże pieniądze i kupić płytę CD, albo... nielegalnie skopiować utwory i zamienić na format MP3 - pisze DZIENNIK.
- Muzyka za darmo w sklepach iTunes
- Sprofanowali Jana Pawła II w szalecie
- Wyrok za "zabawę na cmentarzu". Chcieli zobaczyć zwłoki
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dotąd znaliśmy Amazon jako największą internetową księgarnię i sklep z płytami CD. Problem w tym, że na świecie sprzedaż tradycyjnych płyt dramatycznie spada, więc sieciowy kolos zdecydował się podjąć rywalizację z iTunes, dotychczas niezagrożonym na pozycji największego sieciowego sklepu z plikami muzycznymi.
Amazon.mp3 od środy oferuje ponad 2 mln utworów z każdego gatunku muzycznego około 180 tys. artystów z całego świata. Koszt ściągnięcia jednego utworu waha się od 89 do 99 centów. Większość albumów kosztuje od 5,99 do 9,99 dol.
Jakby tego było mało, muzykę można ściągnąć na praktycznie każdy nośnik - peceta, Maca, iPoda, a odtwarzać za pomocą programów iTunes, Windows Media Player lub poczciwego Winampa. Piosenki można zgrywać na płyty CD albo zrzucić na odtwarzacz MP3. "Cieszymy się, że więcej osób ma teraz dostęp do legalnej muzyki po przystępnej cenie" - pisze w informacji prasowej Bill Carr z Amazon.com.
Niestety, usługi Amazon.mp3, podobnie jak iTunes, nie są dostępne w Polsce. Przeszkadzają w tym nieuregulowane kwestie związane z prawami autorskimi. W efekcie rodzimy rynek muzyczny pozostaje zupełnie archaiczny. By się o tym przekonać, wystarczy wizyta w sklepie płytowym.
Salon Empiku przy placu Skargi w Katowicach wczesnym popołudniem jest pełen młodych ludzi przeglądających płyty. Kupują niewiele - większość po prostu chce wiedzieć, co jest dostępne na rynku. "Zwykle składamy się w klasie na płytę, a potem kopiujemy ją na format MP3. Na naszą kieszeń krążki są za drogie" - mówią uczennice III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza.
Problem zaporowych cen (płyta zachodniego wykonawcy kosztuje zazwyczaj ponad 50 zł) dostrzegli również wykonawcy. Zdają sobie sprawę, że gdyby nie koszty dystrybucji, albumy mogłyby być nawet o 70 proc. tańsze, a ich sprzedaż wielokrotnie wyższa.
Zespół Perfect swój ostatni album sprzedawał tylko w internecie, ściągnięcie wszystkich nagrań kosztowało zaledwie 15 zł. "Mamy gdzieś pośredników, chcemy wolnej muzyki w sieci" - to słowa Grzegorza Markowskiego, lidera Perfectu, którymi rozpoczął koncert 1 kwietnia 2004 r., promujący sprzedaż płyty wyłącznie za pośrednictwem internetu.
Ale chociaż od tej deklaracji minęły ponad trzy lata, polskie firmy sprzedające muzykę jakby zaspały i nie mają plików MP3 w ofercie. "Robimy rozeznanie rynku. Jesteśmy zainteresowani sprzedażą MP3. Trwają próby oprogramowania. Jednak żeby wprowadzić usługę, musimy mieć pełną ofertę polskich wykonawców. Dotychczas polskie firmy fonograficzne były sceptycznie nastawione do takich projektów" - mówi Monika Marianowicz z EMPiK-u.
Polskie Nagrania też jedynie przyglądają się rynkowi. "Chcemy udostępnić w 2010 roku w internecie muzykę Chopina na 200. rocznicę urodzin kompozytora. Wtedy też będziemy gotowi na dystrybucję muzyki poważnej za pośrednictwem sieci. Jednak dla wielu to spadek jakości i profanacja" - uważa Jan Popis, dyrektor artystyczny.
Wygląda na to, że sytuacja zmieni się dopiero, kiedy na ekspansję na polskim rynku zdecyduje się któryś z zachodnich potentatów. Niestety, na razie nie ma na to nadziei.
Anna Derendarz, marketing manager Apple w Polsce, właściciela serwisu iTunes, mówi, że sprzedaż empetrójek, filmów i programów telewizyjnych w internecie to projekt wprowadzony przez Apple już w 2003 r. przez centralę w USA. "Obecnie usługa dostępna jest w Europie Zachodniej, Stanach Zjednoczonych i Japonii. W Polsce jest bardzo duże zainteresowanie ściąganiem muzyki w sieci. Na razie jednak żadne oficjalne rozmowy nie są prowadzone" - wyjaśnia ogólnikowo.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!