Dziennik Gazeta Prawana logo

Z pięcioma promilami zaparkował na skrzyżowaniu

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był tak pijany, że nie wiedział co się z nim dzieje. Mimo to wsiadł za kierownicę i... nagle stracił przytomność. Zatrzymał się na środku krakowskiego skrzyżowania. Cud, że przeżył. Bo gdyby nie zainteresowanie przechodnia i szybka pomoc strażnika miejskiego, najpewniej by się udusił.

39-latek wsiadł do auta i wybrał się na przejażdżkę ulicami Krakowa, mimo że miał we krwi pięć promili. Jednak przecenił swoje możliwości. Na środku, na szczęście pustego, skrzyżowania stracił przytomność.

Samochód z uruchomionym silnikiem, parkujący w tym nietypowym miejscu, zwrócił uwagę młodego krakowianina. Gdy podszedł do auta, zauważył siedzącego wewnątrz mężczyznę ze spuszczoną na klatkę piersiową głową. Natychmiast wezwał na pomoc strażnika miejskiego. Ten zdecydował, że trzeba wybić okno w aucie, bo drzwi były zablokowane. Funkcjonariusz martwił się, że kierowca może się udusić.

Po wydobyciu z auta okazało się, że kierowca ma bardzo słaby puls. Karetka zabrała go do szpitala. Tam okazało się, że kierowca ma 5 promili alkoholu we krwi.

Mężczyzna w bardzo złym stanie wylądował na szpitalnym odtruciu. Gdy tylko ze szpitala wyjdzie, odpowie przed sądem za jazdę po pijanemu. Grożą mu za to nawet dwa lata więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj