Prokurator odszedł, bo miał dość nacisków
Marek Wełna - do marca szef specjalnej krakowskiej grupy prokuratorskiej, rozpracowującej mafię paliwową - odszedł, bo nie móg się pogodzić z politycznymi naciskami swoich szefów - informuje RMF. Tymczasem Prokuratura Apelacyjna w Warszawie namawia zbuntowanych stołecznych prokuratorów do wycofania dymisji, złożonych z powodu "utraty zaufania" do zwolnionej już szefowej Elżbiety Janickiej.
- Prokuratorzy zbierają kwity na Ziobrę
- Prokurator uniknie kary za blokowanie śledztwa
- Bunt w resorcie sprawiedliwości
- Dlaczego Kaczyński nie sprawdził zeznań o mafii?
- Ziobro nie ochronił byłej prokurator okręgowej
- Ziobro zostawia "wtyczki" w resorcie sprawiedliwości
- Czuma zbada sprawę mafii paliwowej
- Szefowa warszawskiej prokuratury podała się do dymisji
- CBA i ABW tropiły krakowskich prokuratorów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W piśmie do ministra sprawiedliwości Marek Wełna skrytykował szefów za zlecanie czasochłonnych analiz. Jak napisał, "ich przydatność dla efektywnego wykorzystania w procesie jest co najmniej dyskusyjna". Przydatne były za to do niszczenia politycznych przeciwników. Dotyczy to spraw, gdzie pojawiali się politycy lewicy, m.in. Jacek Piechota, Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy, Józef Oleksy czy brat Leszka Millera.
Według informacji RMF, prokuratorzy ze specjalnego zespołu ds. mafii paliwowej większość czasu poświęcali na opracowywanie tych analiz. I tak np. do jednego z prokuratorów dzwonił przełożony i prosił, by zebrać wszelkie wątki, w których występował Jacek Piechota. Śledczy zostawiał swoją pracę, by przez kilka dni analizować dziesiątki tomów ze śledztwa, szukając materiałów związanych z tym liderem lewicy.
Ale w ostatnich dniach to nie jedyna afera z prokuraturą w tle. Wczoraj dziewięciu śledczych Prokuratury Okręgowej w Warszawie podało się do dymisji. Jej powodem miała być utrata zaufania do szefowej tejże prokuratury, Elżbiety Janickiej. Według "Newsweeka", Janicka miała wywierać "polityczne naciski" na swoich podwładnych. Nie pozwoliła m.in. na postawienie przed wyborami zarzutów korupcyjnych byłemu ministrowi sportu Tomaszowi Lipcowi.
Prokurator Janicka już nie szefuje warszawskiej okręgówce - podała się do dymisji. Możliwe więc, że zbuntowani śledczy wycofają swoje rezygnacje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!