Kompletnie pijany kierowca prowadził tira
Jadące zygzakiem auto to spore zagrożenie. A jak nazwać dwudziestotonowego tira, który jedzie "wężykiem" po ruchliwej trasie Warszawa-Białystok? Na szczęście kierowca tego kolosa zareagował na wezwanie policji i zatrzymał się. Był tak pijany, że nie miał nawet siły dmuchnąć w "balonik".
- Alkomaty na każdej stacji
- Osobisty alkomat za jedno euro
- Wielki tir jechał pod prąd na autostradzie
- Pijani rajdowcy próbowali pojechać po piwo
- Trzy osoby ranne w karambolu na autostradzie A4
- Kierowca zasnął, autokar wypadł z autostrady
- Wojewoda z prezydentem kłócą się o TIR-y
- Pijany przeprowadzał dzieci przez jezdnię
- Kierowca omal nie zginął przez butelkę po wódce
- Biały Marsz przeciwko pijanym kierowcom
- To on zabił po pijanemu dziecko
- Nauczycielka tak pijana, że alkomat nie dał rady
- Szybkie sądy przegrały z pijanymi kierowcami
- Król: Wyobraźnia kierowcy nie ogarnia sytuacji nadzwyczajnych
- Pijany kierowca wiózł dzieci do szkoły
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O dość dziwnym stylu przemieszczania się tira powiadomili policję kierowcy. Ta ruszyła w pościg. Zygzakującą ciężarówkę funkcjonariusze zatrzymali tuż przy wjeździe do Białegostoku.
Kierowca o mało nie wypadł z auta, gdy otworzył drzwi. Był tak pijany, że nie mógł nawet dmuchnąć w alkomat. Gdy to się w końcu udało, okazało się, że mężczyzna ma ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Nie wiadomo, gdzie kierowca tira - Łotysz - tak się upił. Na jego wyjaśnienia trzeba będzie trochę poczekać. Na razie "wypoczywa" w izbie wytrzeźwień.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!