Polscy żołnierze w Iraku też zabijali cywilów
Masakra w afgańskiej wiosce to niejedyny przypadek, gdy polscy żołnierze zabijali cywilów - pisze "Gazeta Wyborcza". Przypomina tragiczną akcję z Iraku sprzed czterech lat, gdy w ostrzale wioski zginął mężczyzna. Wtedy MON przemilczał sprawę.
- Zabili cywilów i sfilmowali masakrę
- Szczygło: Niestety, to nie była pomyłka
- Talaga: Jak przegrać wojnę? Zabijać cywili
- Co zdarzyło się 16 sierpnia w Nangar Khel
- PO chce rozliczyć Szczygłę za Afganistan
- Prokuratura ominęła dowódców oskarżonych żołnierzy
- Armia nie pomoże oskarżonym żołnierzom
- Brutalna prawda o wojnie w Afganistanie
- Eksperci zadecydują o losie żołnierzy
- Sąd: Żołnierze mogą być winni zbrodni wojennej
- Cohen: Masakrę w Afganistanie sprowokowali terroryści
- Polskim żołnierzom z Afganistanu grozi dożywocie
- Zatrzymano siedmiu polskich żołnierzy z Afganistanu
- Szczygło: Możemy opuścić Irak 31 grudnia
- Trzeba wyjaśnić, co stało się w Afganistanie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polski patrol, przejeżdżając przez wioskę w palmowym gaju, dostał się pod ogień karabinów maszynowych. Nasi żołnierze odpowiedzieli ogniem. Bojownicy wycofali się. Wtedy okazało się, że pod palmą leży ciężko ranny mężczyzna. Zmarł w szpitalu.
Żołnierze nie pamiętają, czy zabity miał broń. Ale dowództwo wojsk lądowych zapłaciło rodzinie Irakijczyka odszkodowanie. A rodzinom terrorystów nikt nie płaci - przypomina "Gazeta Wyborcza".
Sprawą zajął się prokurator, ale szybko umorzył śledztwo. Uznano, że to był wypadek.
To niejedyny taki przypadek - pisze dziennik. "Tylko w czasie tej pierwszej zmiany w Iraku było jeszcze kilka wypadków, gdy cywile wpadali pod rozpędzone samochody polskich patroli" - mówi oficer, który kilka lat temu pełnił służbę w Karbali.
"Z ustaleń dokonanych w oparciu o ogólną ewidencję spraw wynika, iż w okresie lat 2003-07 zarejestrowanych zostało kilka spraw, które z uwagi na swój przedmiot mogły dotyczyć
spraw będących w Pana zainteresowaniu" -
poinformował dziennikarza "Gazety Wyborczej" ppłk Jerzy Artymiak, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!