Kierowca omal nie zginął przez butelkę po wódce
Wódka za kółkiem jest podwójnie groźna. Przekonał się o tym pijany kierowca, który swoją podróż na podwójnym gazie zakończył na drzewie. A "pomogła" mu w tym pusta butelka po wódce, która zablokowała pedał hamulca. Sam kierowca tuż po wypadku... zasnął.
- Osobisty alkomat za jedno euro
- Pijany kierowca rozbił sześć samochodów
- Pijany kierowca wiózł dzieci do szkoły
- Nie będzie kontroli trzeźwości kierowców w Ystad?
- Na stacji nie kupisz procentów
- Kompletnie pijany kierowca prowadził tira
- Drogowi piraci bezkarni w Świdnicy
- Z pięcioma promilami zaparkował na skrzyżowaniu
- Skazani za jazdę po pijanemu chodzą w różu
- Sprawdź, ile możesz wypić
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na rozbite auto trafili strażnicy z Drawieńskiego Parku Narodowego (Zachodniopomorskie) - podaje RMF. Kiedy za kierownicą znaleźli zakrwawionego mężczyznę, przerazili się, że nie żyje. Jednak chwilę potem okazało się, że jego obrażenia są niegroźne, a kierowca spokojnie sobie chrapie. Miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna nie miał aktualnych badań technicznych samochodu ani ubezpieczenia OC. Miał za to zakaz kierowania pojazdami do roku 2011, który dostał za wcześniejsze prowadzenie po pijanemu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!