Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Oskarżeni żołnierze wrabiają swojego dowódcę?

2007-11-21 | Ostatnia aktualizacja: 17:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

Cywilów zabił przypadkowy pocisk - twierdzi dowódca żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną w Afganistanie. Podobnie jak sześciu jego podwładnych, również on został aresztowany pod zarzutem zbrodni wojennej. "Wioska Nangar Khel to trzy domy. Było tam wesele. Ostrzelanie wioski było pomyłką, ale mnie tam nie było" - miał zeznać wojskowym śledczym przełożony żołnierzy - twierdzi RMF FM.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kapitan twierdzi, że nie było go na miejscu akcji w chwili, gdy padły strzały, a sześciu aresztowanych żołnierzy specjalnie go oskarża, by oczyścić się z zarzutów - podaje RMF FM. Jego podwładni zeznawali wcześniej, że to on wydał rozkaz, by ostrzelać wioskę z moździerzy.

Z zeznań dowódcy polskich żołnierzy wynika, że cywilów zabił jeden z dwudziestu pocisków wystrzelonych przez moździerz. "Dowódca wydał jedynie polecenie przerwania ognia i ogień został przerwany" - powiedział radiu RMF FM mecenas Antoni Franczyk.

Obrońcy żołnierzy nie komentują tych rewelacji. Zasłaniają się tym, że rozmawiali ze swoimi klientami dopiero raz. A obecnie kończą prace nad zażaleniem na ich aresztowanie.

Po powrocie do kraju pierwszej zmiany polskich wojsk w Afganistanie, Sąd Garnizonowy w Poznaniu aresztował siedmiu żołnierzy. Sześciu z nich prokuratura zarzuciła zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi nawet dożywocie. Jednemu postawiono zarzut ataku na niebroniony obiekt cywilny, za co może trafić do więzienia nawet na 25 lat.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «