Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

O mało nie zamarzł, bo przed policją ukrył się w rzece

2007-11-29 | Ostatnia aktualizacja: 17:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ogromna głupota - tak policjanci mówią o wyczynie pijanego kierowcy z Gdańska, który uciekając przed nimi rozbił auto, a potem wskoczył do rzeki. Chciał się tam ukryć, ale długo nie wytrzymał w lodowatej wodzie. Ta ucieczka skończyła się dla niego w szpitalu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Na dworze był mróz i 31-latek wytrzymał w wodzie zaledwie siedem minut" - opowiadają policjanci. Choć potem jeszcze próbował uciekać, mundurowi bez trudu go złapali. "Był wyziębiony i osłabiony, więc nie było z tym problemu. Natychmiast trafił do szpitala" - mówią.

Kierowca zapytany, dlaczego wskoczył do lodowatej wody, odparł rozbrajająco, że obawiał się kary za jazdę po pijanemu. Teraz - oprócz zapalenia płuc - grożą mu także dwa lata więzienia.

Jacek Krawczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «