Prokuratorzy przypomnieli sobie o Kulczyku
Od marca Jan Kulczyk nie zeznawał w sprawie zatrzymania byłego prezesa Orlenu. Śledztwo stoi. Katowicki prokurator apelacyjny Tomasz Janeczek wydał swoim podwładnym polecenie jak najszybszego przesłuchania biznesmena - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Mają użyć wszelkich dostępnych środków, by go wreszcie przepytać. A to oznacza nawet zatrzymanie.
- Kulczyk: Nie ukrywam się przed prokuraturą
- Kulczyk: Wracam do kraju, bo rządzi Tusk
- Były prezes Orlenu uniewinniony
- 100 tys. grzywny dla byłego prezesa Orlenu
- Wzloty i upadki śledczych z komisji
- Aferzysta chciał uciec z kraju samolotem Kulczyka
- Grażyna Kulczyk najbogatszą Polką
- Honory dla Jana Kulczyka od paulinów z Jasnej Góry
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O sprawie zatrzymania Andrzeja Modrzejewskiego wiele osób już zapomniało. Wygląda na to, że także katowiccy prokuratorzy. Ale przypomniał sobie o niej ich szef.
"Rzeczpospolita" ustaliła, że Tomasz Janeczek wydał pisemny nakaz jak najszybszego przesłuchania Kulczyka. Sam prokurator to potwierdza. Tłumaczy, że biznesmen nie był przesłuchiwany od marca tego roku, a bez jego zeznań śledztwo nie może się posunąć do przodu.
Janeczek nie wykluczył, że Kulczyk zostanie zatrzymany. "Wydałem polecenie użycia wszelkich dostępnych prawem środków, by do tego przesłuchania wreszcie doprowadzić" - mówi jedynie.
Szef katowickiej prokuratury apelacyjnej chce też wyjaśnić, dlaczego prokuratorzy tak długo nie przesłuchiwali Kulczyka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!