Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ktoś grozi prokuratorom ws. jatki w Afganistanie

2007-11-30 | Ostatnia aktualizacja: 17:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ktoś grozi prokuratorom zajmującym się sprawą żołnierzy, którzy ostrzelali afgańską wioskę Nangar Khel. W liście z pogróżkami był m.in. fotomontaż przedstawiający zdjęcie jednego z prokuratorów na tle tarczy strzelniczej - pisze dziennik "Polska".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak ustaliła "Polska" i RMF, autor napisał listu, że za postawienie zarzutów zbrodni cywilnej prokurator może zostać zastrzelony. Z charakteru pisma wynika, że list napisała starsza osoba.

Karol Frankowski, szef wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu, nie chciał rozmawiać na temat anonimu. Powiedział jedynie, że prokuratura nie zamierza wszczynać śledztwa w sprawie pogróżek. Prawdopodobnie dlatego, że nie wiadomo nawet, kto miałby być ścigany za składanie gróźb.

Dziennik przypomina, że prokuratorzy postawili zarzuty siedmiu żołnierzom. Wczoraj Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpatrywał zażalenie na areszt dla kapitana Olgierda C., dowódcy bazy Wazi-Kwa. Jego obrońca, mecenas Antoni Franczyk, domagał się wypuszczenia oficera na wolność. Sąd, podobnie jak w przypadku innych żołnierzy, odrzucił wniosek. Zdaniem sądu, kapitan C. mógłby mataczyć w sprawie. Co prawda nie było go na miejscu w chwili ataku, ale miał wydać rozkaz ostrzelania wioski.

Według sądu, jeszcze w Afganistanie Olgierd C. brał czynny udział w ustalaniu nieprawdziwej wersji wydarzeń i tworzył fałszywe dowody. Wraz z podwładnymi twierdził, że Nangar Khel zostało zaatakowane w odpowiedzi na ostrzał ze strony talibów. W rzeczywistości wymiana ognia odbyła się znacznie wcześniej - pisze "Polska".

"Mój klient nie wydał rozkazu ataku na wioskę. A gdy dowiedział się o ostrzale, kazał przerwać ogień" - mówił mecenas Antoni Franczyk.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «