Kulczyk: Nie ukrywam się przed prokuraturą

Jan Kulczyk zapewnia, że nie będzie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości Fot. Dawid Dybol / Inne
Nie mam zamiaru ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości - zapewnia Jan Kulczyk. Znany biznesmen obiecuje, że stawi się w prokuraturze na jej wezwanie - donosi "Rzeczpospolita". Śledczy chcą go jak najszybciej przesłuchać w sprawie tak zwanej afery Orlenu. Ale na razie biznesmen nie odebrał ani jednego wezwania.
- Prokuratorzy przypomnieli sobie o Kulczyku
- Kulczyk: Wracam do kraju, bo rządzi Tusk
- Kulczyk konfratrem z Jasnej Góry
- Aneks raportu o WSI mówi o Krauzem i Kulczyku
- Aferzysta chciał uciec z kraju samolotem Kulczyka
- Kulczyk chce kupić libijski koncern naftowy
- Grażyna Kulczyk najbogatszą Polką
- Honory dla Jana Kulczyka od paulinów z Jasnej Góry
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kulczyk nie rozumie, dlaczego śledczym zaczęło się tak spieszyć. "W tej sprawie złożyłem obszerne zeznania w prokuraturach w Łodzi i Katowicach, ale oczywiście gdy otrzymam wezwanie, spotkam się z prokuratorem ponownie" - zapewnia Jan Kulczyk. Ale fakty przeczą tej deklaracji.
Poznański biznesmen od kilkunastu miesięcy mieszka w Londynie i nic sobie nie robi z pism prokuratury. Nie odebrał żadnego z wezwań wysłanych przez śledczych za granicę.
Prokuratura chce przesłuchać Kulczyka w sprawie tak zwanej afery Orlenu. W 2002 roku zatrzymano ówczesnego prezesa tej spółki - Andrzeja Modrzejewskiego. Akcja ta odbyła się w przeddzień posiedzenia rady nadzorczej płockiej firmy. Rada pod nieobecność Modrzejewskiego pozbawiła go stanowiska prezesa Orlenu.
Wiele wskazywało na to, że zatrzymanie szefa Orlenu miało zablokować warty 14 miliardów złotych kontrakt na dostawy ropy z Rosji do Polski. Potem okazało się, że za całą sprawą może się kryć właśnie Jan Kulczyk.
Śledczy chcą z nim właśnie o tym porozmawiać. Nakaz jak najszybszego przesłuchania biznesmena wydał szef katowickiej Prokuratury Apelacyjnej Tomasz Janeczek. To oznacza zgodę nawet na doprowadzenie do prokuratury znanego biznesmena.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!