Szarża Fotygi na rząd
Napięcie na linii premier - prezydent sięgnęło zenitu. Politycy PO i PiS obrzucają się najcięższymi oskarżeniami. Na linię frontu wkroczya też szefowa kancelarii prezydenta Anna Fotyga. Mimo to Donald Tusk chce w najbliższym czasie spotkać się z Lechem Kaczyńskim, by załagodzić spór - dowiedział się DZIENNIK. Tylko spotkanie w cztery oczy obu polityków może uchronić państwo przed otwartym konfliktem o politykę zagraniczną.
- Wojna na górze w dyplomacji
- Fotyga krytykuje ukłon Tuska w stronę Rosji
- "Jak prezydent zaprasza, to minister przychodzi"
- Kwaśniewski: Jestem po stronie Kaczyńskiego
- Ludzie Fotygi wracają do gry
- BOR chronił szefową Kancelarii Prezydenta na urlopie
- Kaczyński zaprasza Tuska z Sikorskim
- Saryusz-Wolski: Prezydent musi się pogodzić z wynikiem wyborów
- Sikorski: Fotyga ekspertem od wojska? To nowość
- Fotyga: Sikorski powinien znać swoje miejsce
- Tusk o Fotydze: Niemożliwe, żeby ktoś mówił takie rzeczy
- Fotyga stawia Sikorskiemu warunki
- Fotyga: Tusk w Moskwie? To symboliczne
- Sikorski: Czekam na kolejny termin spotkania
- Prezydent pogodził się z premierem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy jest szansa na uspokojenie sytuacji? Niewielka, bo otoczenie prezydenta nie zamierza składać broni. Kiedy rano szef rządu wybierał się do Wilna z pierwszą zagraniczną wizytą, w "Sygnałach Dnia" Anna Fotyga bezlitośnie krytykowała politykę zagraniczną nowego gabinetu. Sugerowała nawet, że to "wielki biznes" nacisnął na rząd Tuska, by odblokował negocjacje Rosji w sprawie członkostwa w OECD. Mówiła, że Polska zdradza swoich sojuszników. "Sprzedajemy naszych przyjaciół" - oskarżała.
Premier Donald Tusk już na Litwie: "Trudno mi uwierzyć, że ktoś odpowiedzialny użył takich sformułowań" - stwierdził zdenerwowany szef rządu. Zaraz jednak dodał, że podejmie działania, które mają uspokoić sytuację. "Chodzi mi o wypracowanie formy współpracy pomiędzy premierem i prezydentem, może poprzez Radę Bezpieczeństwa Narodowego" - przekonywał Tusk.
Według informacji DZIENNIKA Tusk chce doprowadzić w najbliższym czasie do spotkania w cztery oczy. "Zapewne premier poruszy też kwestie wypowiedzi prezydenckich urzędników" - mówi osoba zbliżona do kręgów rządowych.
Rozmowa na pewno nie będzie należała do łatwych. Bo, jak przekonywała Fotyga, prezydent poczuł się urażony arogancją Radosława Sikorskiego. Szef dyplomacji nie stawił się w czwartek w Pałacu na zaproszenie Lecha Kaczyńskiego, tłumacząc się posiedzeniem rządu. Jej zdaniem to, że szef MSZ swoją nieobecność uzgodnił z Tuskiem, wskazuje, że była to celowa prowokacja ze strony obozu rządowego. Na te słowa zareagował marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "Żaden minister rządu nie jest chłopcem na posyłki. Chłopcem, który ma być gdzieś, gdzie życzą sobie tego urzędnicy z Kancelarii Prezydenta" - twardo odparł marszałek Sejmu.
Okazji do ostrego ataku na rząd Tuska nie przegapił Jarosław Kaczyński, oskarżając PO o prowadzenie wojny z prezydentem. "Rząd rozpoczął skrajnie szkodliwą wojnę z prezydentem, podporządkowaną prezydenckim ambicjom Donalda Tuska i interesom establishmentu reprezentowanego przez PO" - atakował lider PiS. Po czym dodał, że Radosław Sikorski jest człowiekiem niedojrzałym do tego, żeby pełnić państwowe funkcje. "PO ma taką siłę, takie poparcie, także w mediach, że jeśli by chciała, to może zagrozić demokracji" - ostrzegał były premier.
Politycy PO nie pozostali dłużni. "Mam wrażenie, że pan Kaczyński wciąż ma problemy emocjonalne. Panie prezesie, już czas otrząsnąć się z tej powyborczej traumy!" - ripostował Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!