Żołnierze ostrzelali wioskę, bo mieli problemy psychiczne?
Psychiatra zbada żołnierzy, którzy ostrzelali afgańską wioskę Nangar Khel - zdecydowała prowadząca śledztwo prokuratura wojskowa. Śledczy chcą sprawdzić, czy podczas akcji żołnierze działali racjonalnie, czy też coś stało się z ich psychiką - pisze "Rzeczpospolita".
- Rozkaz: ostrzelać afgańskie wioski
- Będzie wizja lokalna w Afganistanie
- Modlili się za żołnierzy i ich ofiary
- Prokuratorzy pojadą do Nangar Khel
- Generał tuszował masakrę afgańskiej wioski
- Amerykanie nie maczali palców w masakrze w Nangar Khel
- Prokuratura nie wypuści żołnierzy na święta
- "To Amerykanin kazał strzelać do cywilów"
- Sąd: Żołnierzy z Afganistanu słusznie aresztowano
- Ktoś grozi prokuratorom ws. jatki w Afganistanie
- Mieszkańcy Nangar Khel: W wiosce nie było talibów
- Wywiad USA: Mieszkańcy Nangar Khel pomagali talibom
- Polskim żołnierzom z Afganistanu grozi dożywocie
- Pięciu żołnierzy z Afganistanu zostanie w areszcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ale śledczy sprawdzają też, czy przyczyną tragedii nie była awaria moździerza albo amunicji. Dziennikarze "Rzeczpospolitej" dotarli do wyjaśnień żołnierzy, na podstawie których można zrekonstruować przebieg ostrzału.
Grupa komandosów ma osłaniać odwrót kolegów z rejonu wioski. Dostają rozkaz przeprowadzenia demonstracji siły. Ustawiają moździerz i celują w okoliczne wzgórza - twierdzi gazeta. Pierwsza i druga salwa mijają wioskę, dopiero następne pociski uderzają w zabudowania. Żołnierze, obsługujący moździerz twierdzą, że nie zmienili ustawień sprzętu. Stąd podejrzenie, że zawiodła technika.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!