Cztery tysiące indyków poszło pod nóż
Wybito ponad cztery tysiące indyków z ferm pod Płockiem, na których wykryto przypadki ptasiej grypy. Chorobę ptaków spowodowała najgroźniejsza odmiana wirusa - H5N1 - śmiertelna także dla człowieka. Ekipy sanitarne całkowicie zamknęły obszar w promieniu kilku kilometrów wokół ogniska zarazy. Weterynarze uspokajają, że nie ma zagrożenia dla ludzi.
- 770 kilogramów mięsa z ptasią grypą
- Szpitale gotowe do leczenia ptasiej grypy
- Księża z ambony edukują o ptasiej grypie
- Ptasia grypa gołębiom nie straszna?
- Do tych sklepów trafiło mięso z ptasią grypą
- Zarażone mięso trafiło do sklepów
- Europa nie boi się polskiego drobiu
- Ptasia grypa nie musi być groźna
- Litwa nie zakazała wwozu polskiego drobiu
- Jak się ustrzec ptasiej grypy
- W Rosji ptasia grypa atakuje drób
- Farmerzy stracili miliony na ptasiej grypie
- Ptasia grypa atakuje w Anglii
- Wirus ptasiej grypy w Polsce
- Ptasia grypa okrąża Polskę
- Białoruś w strachu przed atakiem ptasiej grypy
- Ptasia grypa w Niemczech
-
Ptasia grypa zabija od 10 lat
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ptaki zlikwidowane zostały na polecenie sztabu kryzysowego powołanego przez wojewodę mazowieckiego. Właściciele ferm dostaną od państwa odszkodowania - po 50 złotych za każdego zabitego ptaka.
Wirusa ptasiej grypy wykryto na fermach w w Uniejowie i Myśliborzycach w gminie Brudzeń koło Płocka. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie się pojawił ani skąd się wziął - specjaliści próbują to ustalić.
Służby sanitarne wytyczyły już tzw. strefę zapowietrzenia, czyli obszar w promieniu kilku kilometrów od wykrytych ognisk zarazy. Oprócz mieszkańców nikt inny nie ma do niej wstępu. Na drogach prowadzących do strefy ułożone są maty odkażające, pracownicy sanepidu dezynfekują też pobocza dróg i podwórka gospodarstw w pobliżu zakażonych ferm.
Wewnątrz strefy obowiązuje całkowity zakaz uboju i sprzedaży drobiu, żywe ptactwo obowiązkowo ma być trzymane w zamknięciu.
Premier Donald Tusk, który kazał się na bieżąco informować o rozwoju sytuacji, zapewnia, że nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia ludzi. "Jest to problem wyłącznie sanitarny, weterynaryjny" - uspokaja.
Zdaniem zastępcy głównego lekarza weterynarii, Krzysztofa Jażdżewskiego, prawdopodobieństwo zarażenia się ptasią grypą przez ludzi jest znikome. Wystarczy przestrzegać podstawowych zasad higieny - myć ręce, dokładnie gotować mięso i szczegółowo myć i dezynfekować naczynia, w których przygotowuje się posiłki.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!