Agent CBA wpadł w ręce... własnych kolegów
To pierwszy taki przypadek w historii. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało własnego agenta - informuje "Newsweek". Jerzy P. wpadł w ręce swoich kolegów przed miesiącem. Miał w domu dokumenty, które dawno powinien oddać.
- CBA sprawdzi, jak powstała lista leków refundowanych
- CBA musi prosić ZUS o dane Polaków
- CBA bezprawnie kupowało broń
- Oszuści obiecujący kontrakty na Euro 2012 w rękach CBA
- Policjant zastrzelił się na służbie
- ABW jednak będzie walczyć z korupcją?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
CBA przeszukało mieszkanie zatrzymanego agenta. Biuro nabrało wody w usta i nie chce zdradzić, co tam znaleziono. Wiadomo jedynie, że Jerzy P. przetrzymywał rzeczy i dokumenty będące dowodami w sprawie o porwanie, którą prowadził jeszcze jako policjant
"W związku z tym CBA wraz z Prokuraturą Okręgową w Warszawie prowadzą postępowanie przygotowawcze. Prokuratura przedstawiła Jerzemu P. zarzuty związane z nierozliczeniem się we właściwym terminie" - informuje rzecznik CBA Piotr Kaczorek.
Policja, jak i przełożeni w CBA, kilkakrotnie słali do Jerzego P. monity przypominające o oddaniu rzeczy. Bezskutecznie.
W końcu CBA zatrzymała własnego agenta. Nie na długo, bo prokuratura nie zdecydowała się na zastosowanie wobec niego żadnych środków zapobiegawczych. Jerzy P. odzyskał wolność, ale został wyrzucony z pracy. I już nie jest agentem Centralnego Biura Antykorupcyjnego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!