Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

770 kilogramów mięsa z ptasią grypą

2007-12-02 | Ostatnia aktualizacja: 17:59 | Komentarze: 0 | skomentuj
Do sklepów trafiło 770 kilogramów mięsa z ptasią grypą

Do sklepów trafiło 770 kilogramów mięsa z ptasią grypą / Inne

Mięso indycze z farm, na których wykryto wirusa ptasiej grypy, trafiło do sklepów w województwach: warmińsko-mazurskim, pomorskim i kujawsko-pomorskim. Kupione w sklepach mogło trafić już na talerze. W sumie mięsa z zakażonych farm koło Płocka było w handlu około 770 kilogramów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Przemysław Biliński podkreślił, że sprawdzono pięć województw, do których potencjalnie mogło trafić mięso z dwóch ubojni w woj. warmińsko-mazurskim. Właśnie do tych ubojni pojechały indyki z ferm koło Płocka, na których wykryto wirusa ptasiej grypy.

"Udało nam się ustalić 9 hurtowni. Dochodzenie sanitarno-epidemiologiczne trwa, dalej sprawdzamy sklepy, informujemy wszystkich pracowników sklepów, jak również poinformowaliśmy klientów wywieszając w tych sklepach informacje o tym, co należy robić z tym mięsem, w jaki sposób je przygotowywać" - relacjonował zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.

Do placówek handlowych w województwie pomorskim trafiło blisko 480 kilogramów podejrzanego mięsa indyczego. W województwie kujawsko-pomorskim było go zdecydowanie mniej, bo tylko 10 kilogramów - mówił Przemysław Biliński.

Już wczoraj wieczorem Janusz Dzisko, szef warmińsko-mazurskiego sanepidu informował, że do sklepów na Warmii i Mazurach trafiło 281 kilogramów mięsa drobiowego z hodowli, w których wykryto ogniska ptasiej grypy. Klienci kupili z tego 208,85 kilograma.

"To mięso indycze powinno być przyrządzone w domach klientów przy pomocy obróbki termicznej - gotowania, pieczenia, smażenia. Smażyć można na oleju rzepakowym, bądź z oliwek. To zapewnia nam bezpieczeństwo zdrowotne tej żywności, którą zakupiliśmy" - wyjaśniał w TVN24 Przemysław Biliński.

Bartłomiej Bajerski/PAP, IAR
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «