Niemiec chce zabrać Olsztynowi... cmentarz
Tego jeszcze nie było. O ile coraz więcej Polaków, którzy wyjechali do Niemiec, żąda zwrotu pozostawionych w Polsce ziem, Józef G. przebił swoimi żądaniami wszystkie dotychczasowe. Mężczyzna domaga się bowiem zwrotu terenu, na którym jest największy w Olsztynie... cmentarz. I ma duże szanse na zwrot gruntów.
- Niemka zabiera dom Polakom
- Niemka nie dostanie pieniędzy za polską ziemię
- Kaczyński: Niech Tusk odkupi ziemię od Niemców
- Niemka zapłaci za to, że chciała odszkodowania
- Polskie lasy przejdą w niemieckie ręce?
- Podlej kwiatki na grobie przez internet
- Niemieckie wpisy znikną z ksiąg wieczystych?
- Premier: Sędziowie powinni kierować się racją stanu
- Niemka chce od Polski 2,5 mln zł za ziemię
- Niemcy odbierają Polakom domy
- Niemka odzyskała dom, teraz chce wyrzucić z niego Polaków
- W Nartach mieszkali 30 lat. Dziś klucze oddali Agnes Trawny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pełnomocnik Józefa G. uspokaja, że jego klient nie zamierza burzyć nagrobków ani zakładać prywatnego cmentarza. Chce tylko odszkodowania od Skarbu Państwa za odebraną mu ziemię. "Zanim będziemy starać się o odszkodowanie, musimy wykazać, że decyzja o przejęciu ziemi była bezprawna" - wyjaśnia mecenas Wojciech Wrzecionkowski. Stąd wniosek.
Józef G. wyjechał do Niemiec w 1975 roku. Ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie. W podolsztyńskiej wsi Dywity zostawił prawie 14 hektarów ojcowizny, którą przejął Skarb Państwa. Dziś na tej parceli znajduje się cmentarz komunalny. Józef G. powołuje się na sprawę Agnes Trawny, która decyzją Sądu Najwyższego odzyskała pozostawiona w Polsce ziemię.
Spółka zarządzająca cmentarzami komunalnymi w Olsztynie nie chce komentować całej sprawy przed rozpoznaniem jej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Twierdzi, że do zarządu cmentarza nikt nie zwracał się z jakimkolwiek roszczeniem.
Według mecenasa Wrzecionkowskiego, który jest jednocześnie honorowym konsulem Niemiec w Olsztynie, coraz więcej tak zwanych późnych przesiedleńców zgłasza się do warmińsko-mazurskich adwokatów, prosząc o pomoc w odzyskaniu ojcowizny. Większość z nich zamierza odzyskiwać nieruchomości, powołując się na precedensowy, korzystny dla Agnes Trawny, wyrok.
"Sam mam kilka takich spraw" - przyznał Wrzecionkowski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!