Niemieccy neonaziści: Polacy, oddajcie nam Gdańsk
Gdańsk, Wrocław i Kaliningrad powinny natychmiast wrócić do Niemiec. Takie żądania w wywiadzie wyemitowanym w telewizji publicznej ARD postawił szef niemieckich neonazistów, Udo Voigt. "To skrajny magines niemieckiej polityki. Nie należy na to zwracać uwagi" - uważa Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska.
- Dzieci będą mogły głosować
- "To skandal, zawiadomiłem już prokuraturę"
- Tusk zderzył się z niemiecką górą lodową
- Faszystowskie imprezy są dozwolone
- Zamach skinów na szefa lokalnej policji
- Neonaziści regularnie urządzają w Polsce zloty
- Premier Kaczyński: Nazistowski zlot to skandal
- Neonaziści wciąż sieją nienawiść w internecie
- Brunatni coraz popularniejsi w Niemczech
- Neonaziści zakładają obozy pod polską granicą
- Neonaziści z Red Watch znowu szczują
- Starcia we Frankfurcie podczas demonstracji NPD
- Kolejny blamaż Niemiec w walce z neonazizmem?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Koenigsberg (Kaliningrad), Danzig (Gdańsk) i Breslau (Wrocław) są, według nas, miastami niemieckimi i żądamy sprawowania nad nimi władzy" - grzmiał Voigt w niemieckiej telewizji. Zażądał też natychmiastowego zwrotu przez Polskę Pomorza i Śląska. Dla niego to też prastare niemieckie ziemie.
Voigt wie też lepiej od historyków, ilu Żydów zginęło w nazistowskich komorach gazowych. Ocenia tę liczbę na 340 tysięcy. I według niego, tylko za tyle ofiar Niemcy powinny płacić odszkodowania.
Sebastian Edathy z lewicowej partii SPD od razu zapowiedział, że zrobi wszystko, by za te słowa neonazistowska partia została zdelegalizowana. Takie wypowiedzi podważają europejski ład i porządek - uznał.
"Prezydent Lech Wałęsa nazwałby to oszołomstwem politycznym. To zupełny margines niemieckiej polityki. Takie wypowiedzi trzeba pomijać milczeniem" - komentował w TVN24 szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.
Wypowiedż Voighta skomentowała także kanclerz Niemiec, Angela Merkel: "My absolutnie nie tylko odrzucamy negowanie holokaustu, ale także przyznajemy się do naszej odpowiedzialności". "To jest niemiecka racja stanu, która nie ma nic do czynienia z partią, która w ogóle nie jest reprezentowana w rządzie" - zaznaczyła.
Merkel zapewniła, że nie ma mowy o żadnych roszczeniach odszkodowawczych wobec Polski. "Takie stanowisko zajmowały poprzednie rządy, także obecny rząd je reprezentuje" - podkreśliła. Jak dodała, "to jest to, co się liczy".
"Chciałbym, żebyśmy właściwą miarę przykładali do pewnych zdarzeń" - stwierdził premier Tusk. "Jeśli w dowolnym kraju w Europie pojawia się skrajny polityk, który w jednym zdaniu obraża Żydów, Polaków, Rosjan i Niemców, to znaczy, że jest po prostu skrajnie nieodpowiedzialnym człowiekiem. I dla takich poglądów nie może być miejsca w debacie europejskiej, a także w debacie między naszymi krajami" - oświadczył Tusk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!