Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Na rozwód wystarczy kwadrans

2007-12-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:01 | Komentarze: 2 | skomentuj

Rozwód nie musi oznaczać ciągnących się w nieskończoność procesów i nieustannego publicznego prania brudów. Od niedawna sądy mogą orzekać o rozpadzie małżeństwa o wiele szybciej - pisze DZIENNIK. Na pierwszej rozprawie i za połowę ceny.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rozwód Anny i Konrada z Łodzi przebiegł bez zgrzytów. Małżonkowie nie sprzeczali się o alimenty, wychowanie dziecka, podział majątku. Szczegóły rozstania uzgodnili wcześniej, wspólnie z adwokatami. Na sali sądowej pojawili się tylko raz. Po piętnastu minutach mieli orzeczony rozwód. "Doszliśmy do wniosku, że nic już nie uratuje naszego małżeństwa. Nie było sensu rozdrapywać ran" - mówi Konrad.

Podobnie coraz częściej postępują inni Polacy. Chcą szybkiego rozstania. I sądy przychylają się do tego - orzekają rozwody już na pierwszej rozprawie. Takie postępowanie kosztuje 300 złotych. "Szybki rozwód jest możliwy, ponieważ przestał obowiązywać przepis dotyczący posiedzeń pojednawczych, których zwyczajnie już nie ma" - wyjaśnia Małgorzata Kozik, mecenas z Krakowa. "Sytuacja musi być bezsporna, a rozwód wydany bez orzeczenia winy" - dodaje warszawski adwokat Piotr Stączek.

Jak to działa w praktyce? Już przy złożeniu pozwu małżonkowie muszą zadeklarować chęć uzyskania szybkiego rozwodu. Jeśli mają wspólne i niepełnoletnie dzieci, sąd musi przesłuchać świadka, który powie, jak znoszą one rozstanie rodziców. Strony wskazują świadka już w pozwie. Wtedy w pierwszym terminie sąd załatwia wszystkie formalności i wydaje orzeczenie.

Sędziowie niechętnie wypowiadają się na temat błyskawicznych rozwodów. Agnieszka Oklejak, przewodnicząca wydziału cywilno-rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie przestrzega przed używaniem tego terminu. "Nie ma czegoś takiego jak błyskawiczny rozwód. Owszem, orzekamy już na pierwszej rozprawie, ale nie możemy mówić o modzie na szybkie rozstania. Niektóre sprawy nadal wymagają poświęcenia im więcej czasu" - tłumaczy.

W podobnym tonie wypowiada się Ewa Błesińska, sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie. "Na pierwszej rozprawie rozwodzą się ludzie, którzy bardzo często mają za sobą długą mediację i doszli już do porozumienia - mówi DZIENNIKOWI. - A i tak tzw. szybkie rozprawy to zaledwie jedna piąta tego, co orzekamy" - szacuje sędzia.

Jej słowa potwierdza dr Maria Gdowska, terapeutka małżeństw i mediator Sądu Okręgowego w Warszawie. "Parom sugerujemy, żeby na salę sądową przychodziły już po mediacjach. Zwracamy uwagę, że rozwieść można się przyzwoicie albo z awanturą" - mówi Gdowska.

To najwyraźniej skutkuje. "Nie mam ani czasu, ani ochoty wylewać swoich żalów przed sędzią. Decyzja o rozstaniu już zapadła, nie ma sensu męczyć się nawzajem" - uważa Maciej, który jeszcze w tym roku zamierza złożyć pozew o rozwód.

Według danych GUS przez 9 miesięcy tego roku w Polsce rozpadło się około 42 tysiące małżeństw. W zeszłym roku rozwodów było blisko 72 tysiące.

Maciej Stańczyk, korespondent w Łodzi
Źródło: Dziennik.pl
Wypowiedzi: 2
  • ~tk2011-06-11 09:57

    Agnieszka Oklejak miłośniczka trwałości związku małżeńskieo zapewni wam nielegalny 10-letni proces rozwodowy jak tylko macie jakieś zasoby finansowe do których posiadania się przyłączy. Afery Prawa " Solidarni z Chołdą i Zbigniewem Kękusiem

  • ~Madelaine2011-01-20 13:01

    Ja jako Łodzianka skorzystałam z Łodzkiego mecenasa Pani Agnieszki Słowakiewicz i też jestem zadowolona i wdzieczna!!
    Warto napisac czasem coś o NAS -ŁODZIAKACH!!A nie tak jakby życie toczylo sie tylko w Krakowie,Warszawie czy Poznaniu!!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl