Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Amerykański pułkownik obroni naszych żołnierzy z Afganistanu?

2007-12-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy polscy żołnierze w Afganistanie naprawdę popełnili zbrodnię wojenną? A może wszystko wyglądało inaczej, niż twierdzą polscy śledczy? Być może odpowiedzi na te pytania zna amerykański pułkownik, który chce zeznawać - pisze "Rzeczpospolita". Ale przyjazd Martina Schuitzera do Polski blokuje prokuratura - skarżą się rodziny polskich żołnierzy.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pułkownik Martin Schuitzer zadeklarował, że chce zeznawać w sprawie Polaków podejrzanych o ostrzał afgańskiej wioski. Amerykański wojskowy jest dowódcą 4. grupy bojowej, w skład której wchodzili polscy żołnierze. Mógłby przekazać prokuraturze nowe dowody w tej sprawie. Chodzi między innymi o zapisy sprzętu satelitarnego.

"Powiedział nam, że jeśli trzeba, przyjedzie do Polski" - mówi kolega zatrzymanych komandosów. Potwierdza to major Dariusz Kacperczyk, rzecznik dowództwa operacyjnego misji MON: "Tak, słyszałem o takim zapewnieniu. Nie wiemy jednak, jak to wygląda od strony formalnej. To sprawa prokuratury. My nie jesteśmy stroną i nam nikt nie musi takiej deklaracji składać".

Według rodzin żołnierzy, przyjazd amerykańskiego dowódcy blokuje poznańska prokuratura wojskowa. Adwokaci zatrzymanych nie wykluczają, że złożą wniosek o przesłuchanie przedstawicieli armii USA.

Prokuratura w Poznaniu zaprzecza, by brała pod uwagę wezwanie na świadka amerykańskiego dowódcy. "Nikt z amerykańskiego dowództwa w Afganistanie nie przyjedzie do Poznania, aby składać zeznania w tej sprawie" - mówi Karol Frankowski z Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu.

Śledczy - dopytywany dlaczego - ucina rozmowę. "Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia" - rzuca krótko.

Prokuratura twierdzi, że polscy żołnierze ostrzelali z moździerza i karabinu maszynowego afgańską wioskę, w której nie było talibów. Zginęli wtedy cywile, w tym kobiety i dzieci.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «