Była betanka: W zakonie bili i molestowali
Siostra Jadwiga wpadała w szał. Potrafiłaby nawet zabić, gdyby Jezus jej kazał - mówi była betanka, więziona za murami klasztoru w Kazimierzu Dolnym. Spowiedź byłej zakonnicy jest przerażająca. Kobieta opowiada w TVN o biciu, torturach i molestowaniu seksualnym jej towarzyszek niedoli.
- Zakonnice znęcają się nad dziećmi?
- Jezuici zapłacą Eskimosom za molestowanie
- Ksiądz zwyzywał policjantów. Trafi za kraty?
- Ruszył proces księdza byłych betanek
- Zakonnik oglądał porno z dziećmi i zwierzętami
- Budowlaniec udawał ginekologa
- Zagadkowe losy betanek
- Zmarła główna podejrzana w aferze z betankami
- Znaleźli zbuntowane betanki
- Betanki odnalezione niedaleko Białegostoku
- Nie zbadają przestępstw w zakonie betanek
- "Ksiądz dotykał mnie po udach i całował"
- Ksiądz pedofil nie pójdzie do więzienia
- Amerykański Kościół płaci za molestowanie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według kobiety, która wystąpiła w Superwizjerze TVN, siostra Jadwiga Ligocka, przełożona zakonnic, torturowała je. Biła, by wypędzić z kobiet szatana. Czasem kazała innym betankom katować swoje ofiary. Te seanse przemocy nazywano modlitwą - przekazywaniem światła.
"Najczęściej w trakcie takiej modlitwy Jadwiga nie wytrzymywała, wstawała, biegła do tej osoby i zaczynała okładać ja pięściami" - opowiadała dziennikarce Superwizjera zakonnica, która opuściła klasztor.
"Na początku tylko ona biła. Potem także nam kazała się włączać. Mówiła, że nie umiemy walczyć o te siostry, nie kochamy ich, że pozwalamy diabłu je kraść. Czy ja pobiłam kogoś? Uderzyłam w twarz, ale tak z pięściami nie rzuciłam się. Nie umiałam tak bić. Siostra Jadwiga jakby wpadała w szał. Potrafiłaby nawet zabić, gdyby Jezus jej kazał" - mówiła była betanka.
Za co należało się bicie? Za wszystko. Wystarczyło, że siostra Jadwiga czy ksiądz Roman Komaryczko - który również mieszkał w klasztorze - powiedzieli, że ktoś dziwnie się zachowuje.
"Na przykład <jak ta na mnie spojrzała, diabelski wzrok, diabeł siedzi>. I koniec. Jeśli taka siostra została wezwana do pokoju, była pobita. Dziewczyny panicznie bały się takich wezwań. Doskonale wiedziały, co je tam czeka. Miały siniaki, podbite oczy, podrapania. Żadna z nas nigdy nie pytała, co się stało. Wszystkie wiedziałyśmy, słychać było z pokoju krzyki, płacze. Żadna nie pytała, bo bałyśmy się. To był taki czas, że bałyśmy się wszystkiego. A poza tym my naprawdę wierzyłyśmy, że to dla ich dobra, że taka jest metoda wypędzania złego ducha" - opowiada była betanka.
Na biciu się jednak nie kończyło. Była zakonnica opowiadała o molestowaniu seksualnym, w którym główne role grali siostra Jadwiga, która reprezentować miała Maryję i ojciec Roman jako Jezus.
"Zdjął mi majtki i sobie też zdjął i położył się na mnie. Leżał tak przez parę minut. Ubrał się, wstał i wyszedł. To było dla mnie tak dramatyczne, nie mogłam tego przeżyć, nie mogłam sobie znaleźć miejsca cały czas płakałam. Już nie wróciłam do normalności" - powiedziała była betanka.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!