"Lekko pobladł" na widok rachunku na 80 tysięcy złotych
Były wiceminister MSWiA Piotr Piętak po poniedziałkowej publikacji DZIENNIKA bije się w pierś i deklaruje, że ureguluje część gigantycznego rachunku na 80 tysięcy złotych za służbową komórkę. "Gdy dowiedziałem się o rachunku, jaki mam za to zapłacić, no... lekko pobladłem. Czułem się moralnie - i czuję się nadal - odpowiedzialny za wydanie przez budżet państwa tak ogromnej sumy pieniędzy" - napisał Piętak w liście do portalu onet.pl.
- Urzędnicy wyspowiadają się z rozmów przez służbowe telefony
- Wiceminister z PiS wydzwonił 80 tysięcy złotych
- Minister zniknął ze służbowym laptopem
- Minister z PiS przepijał miesięcznie 800 złotych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK napisał w poniedziałek, że wiceministra Piętaka w kłopoty wpędziła prawdopodobnie jego żona, która zabrała laptopa wraz ze służbową kartą telefoniczną na urlop. Główna część rachunku za komórkę wiceministra Piętaka to właśnie połączenia z internetem.
"Chciałbym jednak przeprosić obywateli Rzeczpospolitej i stwierdzić, że w najbliższym czasie - jeżeli to będzie prawnie możliwe - zapłacę tyle, ile mam aktualnie na koncie, to jest 26 tysięcy. Podejmę także rozmowy z min MSWiA, by uregulować jak największą część rachunku. Przepraszam raz jeszcze wszystkich, w tym premiera Kaczyńskiego, premiera rządu, w którym zasiadali sami uczciwi ludzie" - napisał w oświadczeniu Piotr Piętak.
Były wiceminister chciałby jednocześnie, żeby Julia Pitera odwołała słowa o tym, że Piętak w ogóle nie pracował, tylko siedział w internecie.
"Przez dwa lata pracy w ministerstwie brałem trzy razy jednodniowy urlop - od 8 maja do końca września pracowałem we wszystkie soboty i niedziele (pracowałem, a nie udzielałem wywiadów TV, radiu, bo to według mnie, to nie jest praca), następnie wielokrotnie wyjeżdżałem na weekend w teren do gmin, aby organizować akcje wydawania dowodów osobistych" - napisał były wiceminister.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!