Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Polska może przeprosić doktora Mirosława G.

2007-12-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:01 | Komentarze: 0 | skomentuj
Doktor Mirosław G. walczy o umorzenie dwóch najcięższych zarzutów

Doktor Mirosław G. walczy o umorzenie dwóch najcięższych zarzutów / Inne

Resort sprawiedliwości jest gotów pójść na ugodę z kardiochirurgiem Mirosławem G. Lekarz poskarżył się w Strasburgu na Zbigniewa Ziobrę za jego słowa: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Doktor G. może nawet dostać odszkodowanie. Jego obrońca już złożył do prokuratury wniosek o umorzenie zarzutów zabójstwa i nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Trwają prace nad nowym stanowiskiem Polski w tej sprawie - mówi "Gazecie Wyborczej" wiceminister sprawiedliwości, Jacek Czaja. Zostanie ono wkrótce przesłane do Strasburga.

Czaja dodaje, że będzie ono przychylniejsze dla doktora Mirosława G. niż poprzednie - minister Ziobro odpowiedział wtedy Strasburgowi, że nasz kraj, aresztując doktora, nie naruszył żadnej konwencji praw człowieka, a zarzuty G. są nieuzasadnione.

Jeśli zostanie zawarta ugoda, polski rząd może w całości lub tylko w części uznać skargę Mirosława G. Nie jest wykluczone również ustalenie jakiegoś zadośćuczynienia, np. finansowego.

Kardiochirurg podejrzewany o branie łapówek od pacjentów, a nawet o zabójstwo jednego z nich, złożył skargę do Trybunału w Strasburgu. Twierdzi w niej, że została w jego przypadku naruszona zasada domniemania niewinności, a złamał ją poprzedni minister sprawiedliwości. Kardiochirurgowi chodziło o słowa Zbigniewa Ziobry, wypowiedziane na konferencji prasowej: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

Doktor Mirosław G. walczy o umorzenie dwóch najcięższych zarzutów. Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafił taki wniosek obrońcy lekarza - donosi "Życie Warszawy".

Pozwoliła na to opinia niemieckiego profesora Rolanda Hetzera, który orzekł, że Mirosław G. nie zabił pacjenta. "W tej sytuacji nie ma podstaw, by dalej utrzymywać wobec niego zarzut zabójstwa i nieumyślnego spowodowania śmierci" - argumentuje obrona.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «