Ukradł auto z dzieckiem i odwiózł je do przedszkola
To bardzo pechowy złodziej. Najpierw ukradł kobiecie auto... z dzieckiem w środku. Przestraszony odprowadził chłopczyka do przedszkola, a auto porzucił. Potem ukradł innej kobiecie torebkę. I wpadł prosto w ręce policji.
- Korzystasz z bankomatów? Uważaj na dzieci!
- 13-letni złodziej znów ukradł mercedesa
- Pistoletem wymusił... paczkę chusteczek
- Zwinny złodziej "Małpa" wpadł w policyjne sidła
- Ukradli chrupki zamiast dolarów
- Makabryczny wypadek w Szczecinie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dla 19-latka z Wielunia w woj. łódzkim był to bardzo zly dzień. Przed miejscowym przedszkolem zobaczył opla z kluczykami w stacyjce. Nie myśląc wiele, usiadł za kierownicą i odjechał. Przejechał niecały kilometr, gdy we wstecznym lusterku zobaczył przerażone oczy pięciolatka.
Złodziej natychmiast odwiózł dziecko do przedszkola, zostawił tam też samochód. I uciekł.
Przez jakiś czas błąkał się po ulicach miasta, wypatrując kolejnego łupu. W końcu wyrwał torebkę przechodzącej kobiecie. Natychmiast zaczęli go gonić policjanci.
Gdy złodziej wpadł w ich ręce, okazało się, że ma przy sobie kluczyki od ukradzionego wcześniej opla. Na swoje usprawiedliwienie 19-latek mógł tylko powiedzieć, że jest pijany. Faktycznie - miał ponad 2 promile. Teraz grozi mu pięć lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!