Torturowane staruszki będą zeznawać

Prokuraturzy prowadzą śledztwo ws. wydarzeń w domu opieki Radość Fot. Sebastian Wolny / Agencja MAZUR / Inne
Starsze kobiety - maltretowane w domu opieki w Radości - opowiedzą o swym dramacie prokuratorowi - donosi "Polska". Ich przesłuchaniu będzie przyglądał się psycholog. Po piekle, które przeszły w domu terroru, jego pomoc może być konieczna.
- Opiekunka przyznała się do maltretowania staruszków
- Zarzuty dla kierowniczki domu terroru
- Pierwsza kara dla właścicieli domu terroru
- Była opiekunka z domu starości: To makabra
- Kolejna wstrząsająca opowieść z domu terroru w Radości
- Oskarżonym z domu terroru grozi pięć lat
- Przesłuchują świadków w Radości
- Policja weszła do domu opieki w Radości
- Dom opieki w Radości działa bez zezwolenia
- Staruszki katowane w domu opieki
- Do więzienia za znęcanie się nad staruszkami
- Pracowałam w tym piekielnym domu opieki
- Tortury w domach starców są w całej Polsce
- Dręczyli staruszki, za karę będą śmieciarzami
-
Dramat pensjonariuszy domu opieki w podwarszawskiej Radości
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Planujemy przesłuchać pensjonariuszki" - zapowiada Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej na warszawskiej Pradze-Południe.
Nie jest to łatwe zadanie, bo torturowane przez opiekunki kobiety są chore i słabe. "Ze względu na wiek kobiety nie będą wzywane do prokuratora. Śledczy pojedzie do każdej z nich" - mówi Mazur.
W zeszłym tygodniu "Polska" ujawniła wstrząsające filmy z domu opieki w Radości. Widać na nich, jak personel znęca się nad schorowanymi kobietami. Opiekunki biją je po twarzach, wulgarnie wyzywają, upokarzają. Traktują ich chorobę i podeszły wiek jako temat do okrutnych żartów.
Filmy nagrał i przekazał gazecie Łukasz K., który przez dwa miesiące pracował w Radości, odrabiając tam zasadniczą służbę wojskową. Chłopak był wstrząśnięty tym, co zobaczył i nie mógł pogodzić się z brutalnością swoich współpracowniczek.
Dręczycielkom grozi dziesięć lat więzienia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!