Rozbił samochód, by zabić dziewczynę
To było zabójstwo, nie wypadek - uznał Sąd Apelacyjny w Białymstoku i utrzymał wyrok dziewięciu lat więzienia dla 24-letniego Wojciecha B. Mężczyzna pięć lat temu rozbił auto, a w wypadku zginęła jego narzeczona.
- Samochód wjechał w przystanek autobusowy
- Po wypadku autokaru autostrada A4 już przejezdna
- Karetka z pacjentami wjechała w ciężarówkę
- Księżna Diana miała szansę przeżyć
- Śliskie drogi i brawura znów zabijają
- Dwie osoby zginęły, gdy auto wbiło się w dom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd apelacyjny uznał, że mężczyzna faktycznie rozbił swoje subaru na tirze tylko po to, by zabić narzeczoną, o którą był zazdrosny. Sędzia uznał, że ani adwokaci, którzy chcieli złagodzenia kary, ani rodzice, czyli oskarżyciele posiłkowi, domagający się uznania wypadku za morderstwo, nie mają racji.
To trzeci proces w sprawie wypadku. W dwóch poprzednich sędziowie uznali Wojciecha B. winnym za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ale adwokaci odwoływali się od wyroku.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!