Petarda urwała studentowi ręce
Mieszkańcy bloku przy ulicy Zbyszewskiego w Rzeszowie usłyszeli wieczorem głośny wybuch. W jednym z mieszkań eksplodowała petarda. Ładunek wybuchł w rękach konstruktora - 22-letniego studenta. Mężczyzna stracił ręce. W jego mieszkaniu było w tym czasie trzyletnie dziecko, ale na szczęście nic mu się nie stało.
- Petarda zabiła 18-letniego chłopaka
- Pierwsze ofiary sylwestrowych fajerwerków
- Wybuch w mieszkaniu zabił mężczyznę
- Dwie osoby zginęły w eksplozji w Elblągu
- W zachodniopomorskiem petardy dozwolone tylko w sylwestra i Nowy Rok
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ofiara trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Lekarzom nie udało się uratować rąk studentowi. Nie było na to szans, bo petarda wybuchła, gdy ją trzymał w dłoniach.
Wezwani policjanci wyprowadzili z bloku mieszkańców czterech klatek schodowych. Potem sprawdzili czy 22-latek nie ma innych niebezpiecznych materiałów. Znaleziono w jego piwnicy jakieś chemikalia, a teraz specjaliści sprawdzają czy to z nich student zrobił petardę.
Dużo szczęscia mieli inni domownicy, którzy w momencie eksplozji byli w mieszkaniu. "Mieszkanie zostało zniszczone, innym osobom, w tym trzyletniemu dziecku, które przebywały w lokalu nic się nie stało" - informuje Paweł Międlar z zespołu prasowego podkarpackiej policji.























~Zenek2011-01-01 01:31
ALE URWAŁ !
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!