Pitera: Prześwietlimy sprawę portu Rydzyka
"Urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia" - tak Julia Pitera, w rządzie odpowiedzialna za walkę z korupcją, komentuje sprawę przekazania redemptorystom w dzierżawę portu na Wiśle w Toruniu. Jak napisała "Gazeta Wyborcza", budynki, które mają tam powstać, będzie wykorzystywać szkoła założona przez ojca Tadeusza Rydzyka.
- Rydzyk wzywa do marszu na Warszawę, rząd się nie boi
- Ojciec Rydzyk chce przejąć port w Toruniu
- SOS dla Radia Maryja
- Czysty biznes ojca Rydzyka
- Rydzyk: Służymy ojczyźnie jak wierne psy
- Ojciec Rydzyk bez 27 milionów dotacji
- Ojciec Rydzyk wierci w złym miejscu
- Dymisja za port dla ojca Rydzyka
- Ojciec Rydzyk zbije fortunę na powodzi
- Tusk: Ojciec Rydzyk może spać spokojnie
- Ojciec Rydzyk: Nie jestem kolegą dla Tuska!
- "Nieznani sprawcy atakują ojca Rydzyka"
- Rydzyk: Rząd ma obsesję. Tusk: Ależ skąd!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pitera zapowiedziała, że wszystkie dokumenty sprawy zbada Ministerstwo Ochrony Środowiska. Tłumaczyła, że jeśli były jakieś nieprawidłowości, decyzje zostaną uchylone.
A chodzi o działkę wielkości 1,3 hektara, leżącą nad Wisłą w Toruniu. Grunty te należą do państwa, ale urzędnicy zgodzili się oddać je w dzierżawę na 30 lat ojcu Tadeuszowi Rydzykowi. A konkretnie redemptorystom. Mają na niej stanąć budynki, które będą częścią kampusu naukowego prowadzonej przez szefa Radia Maryja Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Co ważne, stawka, jaką ustalono za dzierżawę, jest pięć razy niższa od cen rynkowych - pisze "Gazeta Wyborcza".
Zdaniem Pitery, urzędnicy, którzy zgodzili się na dzierżawę, nie tylko przekroczyli uprawnienia, ale mogli też działać na szkodę państwa. W jaki sposób? Minister tłumaczy, że jeśli to, co zostanie wybudowane na tej działce, będzie warte więcej, niż sama ziemia, wtedy grunt przechodzi na własność inwestora.
Pitera zaznacza, że sprawa jest zupełnie oderwana od tego, że inwestorem jest ojciec Rydzyk. "To jest majątek publiczny, i jeśli doszło do sprzeniewierzenia majątku publicznego, to winni są urzędnicy. Obojętnie komu by tego nie załatwili, jakiemu radiu, jakiej telewizji, jakiejkolwiek instytucji" - stwierdziła.
Zarząd Gospodarki Wodnej twierdzi, że wszystko jest legalne, a stawka, jaką płacą redemptoryści, wcale nie jest ulgowa.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!